Supernowa wciąż jest widoczna

obserwacje Komentarze (1) »

Na obrazie, będącym złożeniem kilkunastu grudniowych fotografii galaktyki M 51, ciągle daje się zauważyć słabą poświatę  od gasnącej już supernowej SN 2011dh. Obserwacje pochodzą z teleskopu typu Maksutowa o średnicy zwierciadła 15 centymetrów i odległości ogniskowej 56 centymetrów, wyposażonego w kamerę  CCD Kodak KAF1400. Teleskop pracuje w sieci Microobservatory a korzystanie z zasobów tego projektu jest bezpłatne – zachęcam uczniów MOA do częstszego zeń korzystania w Nowym Roku.

Autor: argus

Twinkle twinkle little star… Oby nie!

ogólne Komentarze (0) »

Projekt PlanetHunters działa pełną parą. Po starcie naszej wersji językowej widać coraz częściej polskich uczniów komentujących na Talku (forum wewnetrzne) sklasyfikowane gwiazdy. Ponieważ jednak od roku PlanetHunters jest serwisem angielskim, przyjęło się pisać tam w ichnim języku. Tak też na dyskusjach mija czas pomiędzy jedną klasyfikacją, a drugą. Kiedy jednak od prawie sześciuset krzywych zmian blasku pod rząd dostaje się prawie wyłącznie szumy oraz bezładnie pulsujące olbrzymy, zaczyna się wyszukiwać coraz to nowsze formy rozrywki kierując się właśnie na… Talka. Niebezpieczną kombinacją okazał się jednak film oparty na powieści Lewisa Carrolla (Alicja w Krainie Czarów) lecący w małym okienku, tuż obok otwartej przeglądarki z PlanetHunters. Wiele nie było trzeba, idea zrodziła się w mgnieniu oka i tak oto powstał wiersz pt. “Do niesfornej gwiazdeczki”:

To one unruly star
Stop your twinkle little star
Show us planets – where they are?
Cease concealing other realms
With this brightening, flaring, glimmers!
All your noise and puls variations
Hides your rocky associations
We are curious if there is
Second Earth – that’s our quiz.
We’re lurking, staring, ogling
(Hope that’s fine, to stalk your wobbling)
We won’t stop till we will find
A second home… and maybe kind.
Be so gentle like we are,
Stop your twinkle little star.

Eksperymentalnie wkleiłem powyższe na Talk, gdzie udało się rozpocząć temat astrowierszy. Pojawiła się kolejna praca, następna jest już obiecana… I tak wątek (klik klik tutaj!) zaczyna żyć własnym życiem. Polecam i Wam udzielanie się z radosną twórczością. To wspaniała zabawa!

Autor: bartekd

A tymczasem w Chile …

obserwacje Komentarze (0) »

Na południowej półkuli tuż przed świtem rozkwita na wschodniej części nieba niecodzienny obiekt – to kometa C/2011 W3 Lovejoy. Jakimś cudem przetrwała ona bardzo bliskie przejście przez peryhelium i teraz prezentuje wysoką aktywność. Teleskop Slooh, położony na północ od Santiago, w miejscowości La Serena, dysponuje dwiema astrokamerami, różniącymi się powiększeniem, i co za tym idzie, polem widzenia. Kamera WideField obejmuje zasięgiem pole rzędu jednego stopnia, zaś kamera HighMag “widzi” obszar cztery razy mniejszy. Na pierwszym zdjęciu warkocz komety widać na tle gwiazd z młodej gromady otwartej, oznaczonej numerem 24 w katalogu Roberta Trumplera. Zdjęcie z kamery HM zostało przedstawione w negatywie –  dostrzegamy wtedy o wiele więcej szczegółów.

 

 

 

 

 

 

 

 

Autor: argus

Pokłosie konkursu CaS

ogólne Komentarze (1) »

Veselka Radeva z Obserwatorium Astronomicznego i Planetarium im. Mikołaja Kopernika w Warnie, jurorka konkursu Catch a Star,  przysłała nam kartkę z życzeniami noworocznymi – kieruję je do Was wszystkich, a szczególnie do Mirka.

Autor: argus

W przełomowej dobie

ogólne Komentarze (0) »

Czy w wigilijny wieczór pod choinką, czy w sylwestrową noc w blasku sztucznych ogni, czy też „poza protokołem” w dowolnym czasie przyszłym – niech każdy z Was znajdzie to, czego najbardziej pragnie.

 

Autor: e-dukatorka

Do Siego Roku!

ogólne Komentarze (0) »

Wszystkim Przyjaciołom i Uczniom oferuję tę kosmiczną bombkę – umieśćcie ją na swoich choinkach i przyjmijcie wraz z nią życzenia spokojnych, dostatnich Świąt i jeszcze szczęśliwszego niż obecny Nowego 2012 Roku. Na zajęciach spotykamy się w piątek, 13 stycznia, zaś wieczorem 6 stycznia będą w MOA konsultacje dla uczestników konkursu – przypominam, że “tempus fugit”.

Autor: argus

Zadanie na Nowy Rok

Jowisz, obserwacje, zadania Komentarze (0) »

Na zdjęciu, wykonanym przed godziną przy pomocy teleskopu Slooh na Wyspach Kanaryjskich, widać kilka obiektów w okolicy Jowisza.  Pierwsza trójka uczniów, która poda prawidłowe nazwy owych obiektów, otrzyma tabliczki czekolady “Studencka”. Odpowiedzi proszę słać na adres gsek@moa.edu.pl. Wręczenie upominków nastąpi w trakcie najbliższych zajęć piątkowych, czyli 13 stycznia 2012 roku.

Autor: argus

Z motyką na Słońce na progu zimy (przynajmniej teoretycznie)

ogólne Komentarze (0) »

Jesień, zużywszy resztki farb ze swej palety, wytarła pędzle w przedwieczorne obłoki. Tak na odchodnym…

Promienie słoneczne przechodząc przez cienkie warstwy chmur ulegają interferencji, co objawia się barwnymi smugami na tychże. Zjawisko nosi nazwę iryzacji, a zaobserwować je daje się i w mało romantycznych okolicznościach,  gdy powstają bańki mydlane – np. podczas ręcznego prania lub mycia naczyń. Ewentualnie, gdy jakiś samochód gubi po drodze swe „płyny fizjologiczne”, co łacno zdarzyć się może w czasie jazdy po górzystym terenie o tej porze roku…

Autor: e-dukatorka

Wielkie minimum.

ogólne Komentarze (0) »

Kilka dni temu na zajęciach u Pana Dominika rozmawialiśmy na temat wykresu jasności gwiazdy z jednym, ale za to dużym spadkiem jasności.
Według mnie mogło to być spowodowane tranzytem planety na tle gwiazdy. Dziś w Planet Hunters trafił mi sie bardzo podobny wykres do tego, o którym rozmawialiśmy (rysunek poniżej). Zaznaczyłam na nim, że ten spadek jasności może być tranzytem.

Okazało się po sklasyfikowaniu, że ta gwiazda jest śledzona przez zespół Łowców Planet.
Osobiście bardzo cieszy mnie ten fakt. Może potwierdzi się odkrycie…

A co do klasyfikowania… Nie bójcie się zaznaczać tranzytów. Jeśli się wam choć trochę wydaje, że to, co widzicie może być tranzytem – śmiało – zaznaczcie zgodnie z waszymi przeczuciami! Wszak… kto wie czym to może się później okazać 😉

Autor: Marta

Raport z pobytu w krainie Bojków

ogólne, wyprawy Komentarze (1) »

W sobotę o ósmej rano rozpoczęliśmy wraz z Adamem kolejną wyprawę do Zatwarnicy, gdzie znajduje się terenowa stacja UJ do pomiaru promieniowania Ekstremalnie Niskich Częstotliwości ELF.

Położenie stacji „Hylaty”

Położenie stacji „Hylaty”

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Droga z Niepołomic do Gorlic upłynęła bez wrażeń, ale potem zaczęły się schody. Pojawiły się bowiem obfite opady deszczu, które wkrótce przeszły w opady mokrego, ciężkiego śniegu. Autem zaczęło miotać po jezdni i prędkość jazdy znacznie spadła.

Jeszcze do Komańczy jakoś szło, potem doturlaliśmy się do Cisnej, ale kilkanaście metrów po skręcie na Wetlinę warstwa nieuprzątniętego śniegu była już tak gruba, że zaczęliśmy rozważać możliwość zmiany trasy. W podjęciu decyzji pomógł nam widok samochodu terenowego, który jadąc chwilę przed nami z gracją zsunął się do rowu pełnego wody. Zawróciliśmy na najbliższej stacji benzynowej i przez Lesko, Ustrzyki Górne i Dwernik, czyli fragmentem tak zwanej Dużej Pętli dotarliśmy wreszcie do leśniczówki w Zatwarnicy. Nie obyło się bez przygód, w trakcie podjazdu na jedno ze wzniesień koła straciły całkowicie przyczepność i dopiero stara technika „pchania” przyniosła sukces. Po drodze oprócz emocji związanych z trudnościami podziwialiśmy zimowe krajobrazy, godne pędzla Bruegela.

Ośnieżony krzew przypomina ogromną modliszkę

Ośnieżony krzew przypomina ogromną modliszkę

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Gruba okiść przyginała całe drzewa do ziemi, a przewody telefoniczne pokryte szadzią i śniegiem przegrywały beznadziejną walkę z grawitacją, układając się w kształt „krzywej dzwonowej”. Kolory poznikały gdzieś w półcieniach, dominowała biel śniegu i szarość pokrytego gęstymi chmurami nieba. Śnieg padał falami, odbierając nadzieję na poprawę warunków jazdy. Ale do stacji Hylaty było jeszcze daleko – należało jakoś pokonać 6 kilometrów zaśnieżonej leśnej drogi.

Droga do stacji pnie się w górę

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Tym razem mała Lancia spisała się dzielnie, jeśli nie liczyć kilku dodatkowych atrakcji, kiedy to samochód zawieszał się podwoziem na grubej warstwie śniegu. Ściemniało się już, kiedy Adam uruchomił generator i ładowarkę, aby naładować na okres kilku tygodni akumulatory stacji.

Adam uruchamia agregat do ładowania akumulatorów stacji

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zostawiliśmy pracujący agregat i wróciliśmy, tym razem bez przygód, na kwaterę w leśniczówce. Około 21 wyruszyliśmy ponownie w kierunku stacji, ale już w połowie drogi auto utknęło i nawet popych nie pomagał. Przód nisko zawieszonego pojazdu działał jak lemiesz pługa, zatem nie pozostało nic innego tylko maszerować – na szczęście bez obciążenia – do samej stacji. W kilku miejscach śnieg sięgał do pół łydki, nogi grzęzły w gęstej brei, ale po półgodzinie udało nam się osiągnąć cel. Dopełniliśmy zbiornik z paliwem i ruszyliśmy w drogę powrotną.

Miejscowi powiadają, że przed zimą natura musi przepłukać kanalizację. Miejscowi to już nie Bojkowie, rusińscy górale, ale przybysze z różnych stron Polski. Rodowici mieszkańcy tych ziem podzielili los Łemków i zostali przesiedleni w latach 1945 – 1948 na Ziemie Zachodnie. Ślady ich pobytu zostały starannie zamazane – na przykład cerkiew z  Lutowisk została przeniesiona do Dwernika i zamieniona na świątynię katolicką.

Tablica informacyjna

Tablica informacyjna

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Po długim okresie suszy pojawił się wczoraj w nocy obfity deszcz i bieszczadzkie cieki, strugi, strumyki, potoki, rzeczki i rzeka San wypełniły się bulgoczącą wodą. Woda szemrała, śpiewała, szumiała a czasem nawet grzmiała.

Wodospad „Szepit” na potoku Hylatym

Wodospad „Szepit” na potoku Hylatym

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W tych kojących odgłosach zanurzone były góry, ubrane w białe szaty, a spoza drzew od czasu do czasu dochodziło popiskiwanie elfów. Po drodze minęliśmy kilkanaście mostków, niektóre z nich nie miały poręczy, zatem trzeba było powstrzymywać naturalną ciekawość, skłaniającą do zaglądania w ciemną otchłań. O północy śnieg przestał padać, ale na niebie nie zakwitła ani jedna gwiazda – zachmurzenie było całkowite. Jak będzie jutro?

Było nieźle – ale choć w nocy przybyło tylko 5 cm śniegu, samochód nie miał szans, zatem pożyczyliśmy dziecięce saneczki i hajda w drogę.

Kolejka saneczkowa na trasie „Stacja Hylaty” – Zatwarnica

Kolejka saneczkowa na trasie „Stacja Hylaty” – Zatwarnica

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W tym czasie przybyło błękitu na niebie, światło słoneczne roziskrzyło śnieżne kryształki, las wypiękniał, ale i stracił swoją nocną tajemniczość.  Po godzinie byliśmy już na miejscu, Adam zajął się strojeniem aparatury, a ja powoli ładowałem na sanki agregat i ładowarkę. Obwiązaliśmy to wszystko sznurkami i zmieniając się u powroza dociągnęliśmy nasz ładunek do leśniczówki. I to był koniec historii, powrót do Niepołomic odbył się bez zakłóceń.

Mam nadzieję, że kiedy nasza plastycznie uzdolniona koleżanka odzyska pełnię sił, czego jej życzymy z całego serca, da się namówić do wykonania serii akwarelek pod tytułem „Kolorowe Bieszczady w czarno-białej tonacji”.

Biel śniegu gdzieniegdzie jest przełamywana przez zieleń sosnowych igieł oraz pomarańcz zrudziałych liści

Biel śniegu gdzieniegdzie jest przełamywana przez zieleń sosnowych igieł oraz pomarańcz zrudziałych liści

Autor: argus
free watch porn vid freewatchpornvid xxx sex porn list xxxsexpornlist xxx sexporn zilla xxxsexpornzilla teen x porn vid teenxpornvid porn amateur x tube pornamateurxtube hit jizz porn hitjizzporn
fullsexmoviestubeporn mobilexvideotube 3gpsexpornvideo freexpornvid xpornzilla hardxxxporntube 3gpsexmovies xvideosporntube xxxporntube/a> hardsexvideo hardsexmovies watchxxxporntube
Silnik: Wordpress - Theme autorstwa N.Design Studio. Spolszczenie: Adam Klimowski.
RSS wpisów RSS komentarzy Zaloguj się
fullxnxxpornvideo tubidy mzik indir
hardsexmobilvideos