Nowe na Zooniverse.

ogólne Komentarze (0) »

Ruszył kolejny projekt na Zooniverse: SETI Live.

Wielu z Was słyszało zapewne wcześniej o SETI. Misją SETI jest poszukiwanie pozaziemskiej inteligencji.

W tym celu wykonuje się obserwacje radiowe nieba.
Niestety w sygnał, który zbierany jest z całego nieba, wplątanych jest mnóstwo sygnałów pochodzących od ziemi oraz głównie satelitów. Należy zatem odseparować “zanieczyszczenia”. I  tu zaczyna się zadanie dla Ciebie!
Jednym zdaniem w projekcie SETI LIVE chodzi o to, aby zaznaczać miejsca przelotów satelitów.

Nawet jeśli nie uda się odszukać innych kosmitów niż my, to będziemy mogli poznać Wszechświat lepiej.

Miłej zabawy!

Autor: Marta

Tysięczny integrator

historia Komentarze (1) »

Po godzinach w MOA …

Początek końca.

 

Autor: Szymon Szymon i wszyscy na filmie 😉

Autor: Mariusz

LOGO OBOZU “PERSEIDY 2012”

ogólne, zadania Komentarze (0) »

Jako komitet organizacyjny obozu przypominamy o tym iż cały czas czekamy na Wasze propozycje loga obozowego.

Dodatkowo 13 kwietnia zrealizujemy pomysł który narodził się dnia 30 marca.  Do jego wykonania potrzebna będzie obecność uczestników zajęć.

Osoby chętne do pomocy bardzo prosimy o przybycie.

Autor: Paweł Klimowicz

Podsumowanie Galaxy Zoo Mergers

ogólne Komentarze (0) »

Projekt Galaktycznego Zoo: Mergers dotyczący zderzania się galaktyk (pisałem o nim prawie rok temu) zmierza ku finałowi. Z 3 milionów animacji (łączna ilość wariantów do wyboru) wybrano 60 tysięcy, które staną się zalążkiem prac naukowych i będą analizowane dalej. Przeprowadzono także 800 tysięcy “Galaktycznych wojen”.

Ograniczono liczbę możliwych wariantów zderzeń dla 54 par galaktyk podlegających pod SDSS z właśnie 3 milionów do 290. Być może projekt nie wyłonił jedynego modelu, ale w gigantycznym stopniu zbliżył do właściwego.

Dla ostatniej garstki galaktyk wciąż dostępne są “Galaktyczne wojny” i dopasowania symulacji.

 

Autor: Mirek

OMSA 2012

ogólne Komentarze (0) »

Pierwsza i niestety ostatnia OMSA
W dniach 21-24 marca odbyła się w Grudziądzu XXXVIII edycja Ogólnopolskiego Młodzieżowego Seminarium Astronomicznego, na którą pojechałem wraz z Magdą, Mateuszem i Karolem oraz opiekunami – panem Grzegorzem i Sławkiem. Był to mój debiut w tym konkursie i niestety więcej, jako uczestnik, nie będę miał okazji pojechać na OMSĘ, ponieważ jestem w klasie maturalnej.
Wrażenia?
Żałuję, że dopiero w III klasie zmobilizowałem się do napisania referatu, tym bardziej, że dostać się na OMSĘ z woj. podkarpackiego jest bardzo łatwo (byłem jedyną osobą w województwie, która zgłosiła się do konkursu).
Poziom prac w tym roku był bardzo wysoki. Właściwie każdy miał w zanadrzu coś ciekawego. Wybór laureatów, z pewnością, nie był dla jury najprostszą decyzją. Wielkie brawa należą się zwycięzcy – Piotrowi, który nas znokautował swoim referatem. Wykonał kawał solidnej roboty!
Oczywiście słuchanie referatów to nie była jedyna rzecz, jaką robiliśmy. Trochę graliśmy w karty, wspomnianą już grę „Ktulu” oraz mieliśmy małe warsztaty obróbki astrofotografii w wykonaniu Karola. A ile dowcipów przewinęło się przez te trzy, czy cztery dni – dziesiątki ;D. Na zakończenie Seminarium padły słowa, że sam przyjazd jest dla nas wielką nagrodą i wyróżnieniem. W pełni się z tym stwierdzeniem zgadzam. Możliwość poznania tylu wspaniałych ludzi, zdobycia nowej wiedzy jest wystarczającym powodem, by się wybrać na OMSĘ. Oficjalne nagrody to tylko mały (lub duży – w przypadku teleskopu 10”) dodatek.
Pozdrawiam
Mateusz Zajchowski

Autor: Konto nieaktywne ARCHIWUM

Blisko, coraz bliżej…

ogólne Komentarze (0) »

To się działo przedwczoraj. Słońce dość leniwie wyłaniało się z morza porannych mgieł i obłoków.

 

 

 

 

 

 

 

Rześki wiaterek uganiał się za chmurami i co chwilę wymyślał im nowe fryzury.

 

 

 

 

 

A ja wygrzebałam z niepamięci statyw do fotoaparatu i, wznosząc oczy ku pogodnemu wczesnowieczornemu niebu, wykonałam serię ujęć ćwiczebnych. I choć świecący jak latarnia Księżyc szeptał mi do ucha, bym nie liczyła na zbyt wiele, scena balkonowa z widokiem na plac budowy nie była czasem straconym.

Teraz liczę na łaskawość bogini Aury w pierwszej połowie przyszłego tygodnia.

Autor: e-dukatorka

Echa warsztatów “astrofoto” – ciąg dalszy

ogólne Komentarze (0) »

Zachwycamy się kolejnym widokiem na wieczornym niebie. Z wiekiem rodzi się we mnie nieodparta potrzeba utrwalania obserwowanego piękna, sięgnęłam więc i ja po swój aparat. Efekt? Bez rewelacji, może to już pora aby zmienić wysłużony sprzęt fotograficzny, czy zapisać się na szybki kurs fotografii? A może problem tkwi gdzieś głębiej? Utrwalony na „kliszy” obraz traci jednak ten tajemniczy urok natury, czyli to coś, co pobudza moją wyobraźnię …… .
Nie od dziś próbujemy trójwymiarowość zamknąć na płaszczyźnie. Pablo Picasso czy Salvador Dali poszli za tajemniczym przenikaniem przestrzeni jeszcze głębiej. Zachwycała ich hiperprzestrzeń. Dali próbował ukazać ideę czasu malując rozpływające się zegary, Picasso malował kobiety tak, jakby spoglądała na nie hiperistota, widząca je w całości; jednocześnie z przodu, z tyłu i z obydwu boków. Piękna to próba uchwycenia czwartego wymiaru na dwuwymiarowej powierzchni.
Ale wróćmy jeszcze na chwilę do dwuwymiarowego świata z Krainy Płaszczaków. Gdyby komuś z tej rasy mitycznych stworzeń udało się unieść nad powierzchnią stołu, widziałby swój świat z góry, mógłby pojawiać się i znikać w różnych miejscach, nie byłoby dla niego miejsc zamkniętych, niedostępnych. Tylko do tego potrzebna jest wyobraźnia.
Nam także wydaje się często, że świat składa się z tego, co widzimy. Dla naszej potocznej wyobraźni czas i przestrzeń są tworami bezpostaciowymi, które razem wzięte tworzą coś w rodzaju pustej sceny, gdzie rozgrywają się wszystkie znane nam procesy. Czasoprzestrzeń ma niewątpliwie dużo bogatszą strukturę.
Dziś tajemniczość i wiedzę związaną z wyższymi wymiarami wskrzesza się m.in. w M-teorii, jednej z teorii, która daje nadzieję na, jak to ujął Einstein, „poznanie myśli Boga”. Einstein mawiał także: „ Bóg jest wyrafinowany, ale nie jest złośliwy”. Chciał przez to wyrazić myśl, że badanie świata jest możliwe, chociaż bardzo trudne.
Spróbujmy więc wznieść się ponad Ziemię, i dalej, ponad Układ Słoneczny. Jest 13 marca 2012 roku, efektowne spotkanie na naszym niebie dwóch jasno świecących planet, dla zawodowców tzw. koniunkcja, dla poetów, romantyczny flirt potężnego Jowisza z tajemniczą Wenus. Ta zmiana perspektywy daje nam całkiem inny widok, ale czy mniej piękny?

 

P.S. Mistrz Argus ciągle na nadzieję, że pod adres: gsek@moa.edu.pl trafią kiedyś rozwiązania na zadane przeze mnie pytanie. Teraz odpowiedź warta jest tylko pół „Studenckiej” 🙂 .

Autor: nauczyciel

Niezwykła gwiazda, niezwykłe obserwacje

ogólne Komentarze (0) »

Korzystając z pobytu w Obserwatorium na Kolonickiej Przełęczy, pomimo nienajlepszej pogody asystowałem dzisiejszego wieczoru Pawłowi Dubawskiemu przy fotometrycznych obserwacjach niezwykłej gwiazdy zmiennej, oznaczonej jako OT J071126.0 + 440405. Jest to układ zaćmieniowy, w którym mały, chłodny składnik okresowo przysłania nie inną gwiazdę, ale kolumnę akrecyjną, czyli strugę materii spadającej na gorącego, białego karła. Kolumna ta zawiera bardzo gorący gaz, którego świecenie ma znaczący udział w świeceniu całości. Zatem w trakcie zaćmienia, które trwa około siedmiu minut, blask całości spada ponad stukrotnie – od 14.5 mag do 19 mag. Ponieważ obiekt zasłaniany jest niewielki, spadek jasności a potem powrót do stanu początkowego zajmują mniej niż kilkanaście sekund. Dla tej konkretnej konfiguracji sprzętowej oznaczało to niesamowity efekt całkowitego zniknięcia gwiazdy z ekranu komputera. Według obecnej wiedzy, ta gwiazda jest polarem, czyli posiada bardzo silne pole magnetyczne. Za kilka dni na sześciometrowym teleskopie w SAO będzie podjęta próba zaobserwowania jej widma optycznego, być może wtedy natura tego układu zostanie lepiej zrozumiana. Pierwszy rysunek to fragment krzywej zmian blasku, obejmujący około 20 minut obserwacji, pokazujący gwałtowny spadek blasku w trakcie zaćmienia. Na drugiej ilustracji przedstawiono animację, pole widzenia wynosi 10 minut kątowych.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Autor: argus

A jednak wielka czwórka

obserwacje Komentarze (0) »

Wczorajszego wieczoru ja również fotografowałem tą piękną koniunkcję. Na moim zdjęciu oprócz wspomnianych wcześniej Wenus, Księżyca i Jowisza widać jeszcze czwarty ciekawy obiekt, czyli  Plejady. Na poniższych zdjęciach widać również ciekawe zjawisko – światło popielate. Polega ono na lekkim oświetleniu (wydawać by się mogło czarnej) strony Księżyca przez  światło słoneczne odbite od powierzchni ziemskich oceanów.

Zdjęcia wykonywałem aparatem Nikon D80. Pierwsze to 200 ekspozycji po 2,5s przy ISO1000 i ogniskowej 65mm, a drugie to 60 x 1,6s, ISO1000, ogniskowa 240mm.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Autor: MateuszW

Las Czarownic

prywatnie Komentarze (0) »

Wtorkowe przedpołudnie w Obserwatorium na Kolonickim Sedle zeszło na strojeniu aparatury nowego planetarium, które będzie oficjalnie otwarte już za miesiąc. Ponieważ udało się wyprzedzić harmonogram prac, a pogoda wydawała się znośna, zaraz po dwunastej wymaszerowałem w stronę Sninskiego Kamienia, oczywiście bez zamiaru jego zdobywania. Na rozwidleniu, znanym uczestnikom Astrostażu, skręciłem w lewo zamiast, jak to zazwyczaj czynimy, zejść w prawo, i za chwilę znalazłem się w lesie, którego nazwa jak w tytule była usprawiedliwiona wielka liczbą dziwacznych, poskręcanych drzew, o pniach nierzadko rozdwojonych, roztrojonych i rozczworzonych. Nie spotkasz tu buka o prostym, śmigającym ku górze pniu, wszystkie bowiem noszą ślady torturowania przez wichury, zamiecie, szarugi, jakie muszą tu szaleć nader często. Powalone przez wiatr olbrzymy wyciągają gałęzie ku niebu w daremnej skardze, a na ich próchniejących pniach już kiełkuje nowe życie. Cały ten las pełen był szmerów wydawanych przez niezliczone strugi, cieki, strumyki – to resztki śniegu topnieją w górnych partiach Vihorlatu. W pewnej chwili moją uwagę zwrócił narastający hałas jakby od pociągu, przejeżdżającego po stalowym moście. Po przejściu kilkuset metrów zobaczyłem anonimowy potok, wezbrany świeżą pychą, który huczał radośnie w głębokim kanionie, nie bacząc na to, że za kilka miesięcy zamieni się w wąską strużkę, kryjąca się między kamieniami. Im wyżej szedłem, tym bardziej gęstniała mgła, która, początkowo nieśmiało, a później już całkiem zuchwale zamieniała się w dokuczliwą mżawkę. Najwyższy był czas, aby wrócić do przytulnego budynku Obserwatorium, gdzie w kominku trzaskały grube bierwiona, a ciepło rozchodziło się odeń przyjemnymi falami, potęgując przyjemność płynącą z picia gorrrącej herbaty.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Autor: argus
free watch porn vid freewatchpornvid xxx sex porn list xxxsexpornlist xxx sexporn zilla xxxsexpornzilla teen x porn vid teenxpornvid porn amateur x tube pornamateurxtube hit jizz porn hitjizzporn
fullsexmoviestubeporn mobilexvideotube 3gpsexpornvideo freexpornvid xpornzilla hardxxxporntube 3gpsexmovies xvideosporntube xxxporntube/a> hardsexvideo hardsexmovies watchxxxporntube
Silnik: Wordpress - Theme autorstwa N.Design Studio. Spolszczenie: Adam Klimowski.
RSS wpisów RSS komentarzy Zaloguj się
fullxnxxpornvideo tubidy mzik indir
hardsexmobilvideos