Inauguracja obserwatorium podwórkowego

obserwacje, ogólne, Słońce Komentarze (0) »

Dzięki życzliwości osoby wspierającej edukację astronomiczną, jeszcze raz podziękowania dla pana Dziekana, weszłam w posiadanie teleskopu systemu Newtona o średnicy lustra 114 mm i odległości ogniskowej 500 mm, umieszczonego na montażu paralaktycznym, bez napędu. Do wyposażenia teleskopu należą trzy okulary o ogniskowej odpowiednio 20 mm, 12,5 mm oraz 4 mm. Po zastosowaniu foliowego filtra słonecznego, jaki został mi z wyprawy do Chin i po użyciu okularu 12,5 mm, dzięki czemu można było zobaczyć całą tarczę Słońca, dostrzegłam 10 plam w czterech grupach, co pozwoliło mi na określenie wczorajszej wartości liczby Wolfa jako 50.

 

Autor: nauczyciel

Wspomnienie Astrostażu

ogólne 4 komentarze »

Podczas pobytu na Lubomirze  zebrałem materiał na krótki filmik o Astrostażu.

Wtajemniczeni wiedzą o co chodzi z makaronem. 😉 Polecam fullHD.

http://youtu.be/SXbynyxH3lU

Autor: Konto nieaktywne ARCHIWUM

Mgławica Hantle

ogólne Komentarze (0) »

W poniedziałkową noc odpaliłem mój sprzęt astrofotograficzny. Na cel wziąłem mgławicę planetarną Hantle (M27). Zebrałem 26x4min materiału na ISO1000. Kadr obejmuje pole widzenia 80’x54′. Użyty sprzęt to SW200/1000 + MPCC + Nikon D80 + IDAS LPS P2 + HEQ5 + SSAG + SW80/400. Zdjęcie obrabiałem w programach DeepSkyStacker i PixInsight.

Autor: MateuszW

Radość z trudzenia się

obserwacje Komentarze (0) »

Silniczek napędu teleskopu mruczał ledwie dosłyszalnie, powodując niedostrzegalny, ale systematyczny obrót samej tuby optycznej w tym samym rytmie, w jakim obraca się niebo dla obserwatora na Ziemi. Na ekranie laptopa pojawiały się kolejne zdjęcia tego samego obszaru – okolic gwiazdy zmiennej oznaczonej symbolem BX Peg, bowiem do teleskopu zamontowana była kamerka CCD. Gwiazdozbiór Pegaza, na którego tle leży ten obiekt, właśnie górował, a niebo było wolne od chmur. Obserwatorzy – uczennica i nauczyciel – doglądali aparatury, ustawionej na górnym tarasie Obserwatorium Astronomicznego na górze Lubomir, co jakiś czas korygując ruchami drobnymi błędy prowadzenia. W ciszy, spowijającej górski szczyt, od czasu do czasu było słychać przyciszone rozmowy, kilka grup uczniów przy swoich teleskopach poświęcało czas wykonywaniu obserwacji obiektów na nocnym niebie. I tylko wiatr, to cichnący, to nasilający się, powodował wzmagające się uczucie chłodu, mimo letniej pory na zewnątrz budynku było po prostu zimno. Zanim jednak sprawy ułożyły się w miarę pomyślnie, przez dwie pierwsze nocne godziny trwała walka o prawidłowe ustawienie samego teleskopu. Aby spełniał on swoje zadanie, jego godzinna oś obrotu musi celować dokładnie na biegun nieba. Cóż z tego, że na wyposażeni była specjalna lunetka, ułatwiająca to zadanie, skoro z tarasu nie było widać samego bieguna – okolice Gwiazdy Polarnej były tam zasłonięte przez ścianę wysokiego, dwupiętrowego budynku. O kształcie bryły budynku zadecydował architekt, który oczywiście na astronomii znać się nie musiał. Zatem trzeba było ustawić montaż teleskopu trochę „na oko”, a następnie, używając trzech jasnych gwiazd położonych w różnych częściach nieba, należało „nauczyć” system, jak ma prowadzić teleskop. Ale jak na złość, w trakcie pierwszego ustawiania w okienku wyświetlacza pojawiały się właśnie te gwiazdy, które skutecznie zasłaniał budynek. Wreszcie, kiedy już udało się odpowiednio dobrać i nastawić owe trzy gwiazdy, a teleskop nakierował się posłusznie na wskazaną okolicę, przyszło kolejne rozczarowanie – obraz na katodzie kamerki CCD był daleki od ostrości. Po krótkiej analizie okazało się, ze wystarczy usunąć tulejkę pośredniczącą i przykręcić kamerkę bezpośrednio do korpusu teleskopu. Jednak przeszkadzała w tym szyna mocująca, dość nieszczęśliwie wysunięta poza obrys teleskopu. Aby ją odpowiednio przesunąć, wystarczyło zdjąć teleskop z montażu. Nie było to trudne, ale po przestawieni szyny i ponownym umocowaniu teleskopu cały proces ustawiania prowadzenia musiał być powtórzony. Znowu z menu należało wybrać odpowiednie gwiazdy – koniecznie widoczne nieuzbrojonym okiem na południowej części nieba. Kiedy to się udało, można było przystąpić do właściwego procesu obserwacji. Posługując się programem dedykowanym do kamerki CCD uzyskano obraz żądanego obszaru, ustawiono ostrość tak, aby obrazy gwiazd były jak najbardziej punktowe.

 

 

 

 

 

 

 

 

Czas ekspozycji wybrano nie za krótki – wtedy pogarsza się dokładność pomiaru, ale i nie za długi – wtedy wskutek błędów prowadzenia ślady gwiazd z punktowych rozmywają się w kreseczki. Dopiero w tym momencie można było mówić o sukcesie, aparatura pracowała właściwie bezobsługowo, nie licząc drobnych korekt, przeprowadzanych co kilka – kilkanaście minut. No i ten wiatr – co jakiś czas gwałtowne uderzenie wichury powodowało wstrząsy samego teleskopu i obrazy nieco się rozmywały. Po niebie od czasu do czasu przesuwały się niewielkie obłoczki, przeleciało kilka samolotów, nie brakło też śladów meteorów pomimo faktu, iż o tej porze roku nie promieniuje żaden wybitny rój. Na dachu Obserwatorium cały czas pracował aparat fotograficzny z obiektywem typu „rybie oko”, rejestrując wygląd całego nieba co 30 sekund.

 

 

 

 

 

 

 

Kiedy ciemności nocne nieco ustąpiły, z galeryjki okalającej basztę zwieńczoną większą kopułą dało się dostrzec Jowisza i znacznie jaśniejszą Wenus w towarzystwie czerwonawego Aldebarana – to niechybny znak, że zbliża się pora wschodu Słońca. Cóż z tego, że powieki ciężkie, trzeba jeszcze wykonać zdjęcia kalibracyjne – tak zwane „darki” oraz „flaty”. Te pierwsze to po prostu ekspozycje z zasłoniętą aperturą teleskopu, zdają one sprawę z szumów własnych kamerki CCD. Wykonuje się kilka serii takich klatek w ciągu nocy obserwacyjnej. Zaś flaty powstają przez równomierne oświetlenie apertury teleskopu niezbyt silnym światłem. Wykorzystuje się w tym celu blask nieba o świtaniu, kiedy to obrazy gwiazd już nikną w tle, ale jeszcze jest niezbyt jasno. Po wykonaniu kompletu czynności zostało już tylko wyłączyć aparaturę i przenieść teleskop z tarasu pod dach. W miarę jak niebo jaśniało, kolejne grupy obserwatorów kończyły swoje zajęcia, po czym udawały się na spoczynek. Nad Lubomirem wstawał nowy dzień.

Od obserwacji do wyniku droga daleka. Kiedy już nastało południe, po zjedzeniu posiłku można było przystąpić do opracowywania plików “fits”, w takim bowiem formacie zapisuje się zdjęcia z kamerki. Dziś służą do ich analizy specjalistyczne programy komputerowe, wybór jest duży, od prostych i darmowych aż do bardziej skomplikowanych, działających wprost na stronach internetowych, bez instalowania ich w lokalnym komputerze. W tym przypadku użyto program munipack, który ma intuicyjny interfejs i świetnie nadaje się dla początkujących obserwatorów. Kolejne operacje polegały na odjęciu szumów – po to są klatki „dark”, oraz na uwzględnieniu różnic w czułości poszczególnych pikseli kamery CCD i na usunięciu obrazów pyłków i zanieczyszczeń na samej matrycy – do tego służą klatki „flat”. Następnie program identyfikuje obrazy gwiazd, ale prawidłowe ich rozpoznanie wymaga zadania kilku parametrów. Automat niekoniecznie wybierze właściwe, potrzebne jest na tym etapie pewne doświadczenie, a najlepiej wykonać kilka prób. W kolejnym kroku wykonany zostaje pomiar jasności gwiazd na wszystkich klatkach, w tym wypadku, wskutek niekorzystnego systemu sygnał-szum na pojedynczej klatce użyto agregatów składających się z sumy dziesięciu kolejnych klatek. Po wskazaniu w odpowiednim okienku gwiazdy zmiennej, gwiazdy porównania oraz gwiazd kontrolnych można wreszcie obejrzeć krzywą zmian jasności – w postaci tabeli albo, co jest bardziej poglądowe, w postaci wykresu. Na osi odciętych biegnie czas, zaś oś rzędnych wyskalowana jest w magnitudo – jednostkach jasności. Oczywiście są to jasności względne – odnoszą się do gwiazdy porównania. Obiekt BX Pogasi to ciasny układ podwójny, dwie gwiazdy – olbrzymy obiegają po ciasnych orbitach środek masy w czasie około 7 godzin, a ponieważ kierunek ku Ziemi leży w płaszczyźnie ich orbit, widzimy, jak składniki układu wzajemnie się przesłaniają. Układy takie nazywamy zaćmieniowymi typu W Ursae Majoris. Skutkiem zaćmień są ciągłe zmiany jasności, a wykres czasowy tych zmian przypomina falę. Zaobserwowany fragment krzywej, obejmujący ponad dwie godziny z życia gwiazdy, wyraźnie ów kształt pokazuje. Wynik ten został przedstawiony na wieczornej odprawie uczestników obozu obserwacyjnego „Astrostaż Variable2012”, a dla M. może być powodem do satysfakcji i radości.

 

 

 

 

 

Sprzęt obserwacyjny:

1)      teleskop Masksutov-Cassegrain Rubinar 100/500

2)      montaż Celestron Advanced GT z systemem GoTo

3)      kamerka Meade III Pro

4)      filtr – luminancja.

Autor: argus

Trąba Słonia

obserwacje Komentarze (1) »

W trakcie Astrostażu główny teleskop Obserwatorium na Lubomirze również nie próżnował. Wraz z p. Marcinem wykonaliśmy piękną fotografię fragmentu mgławicy IC1396, zwanego Trąbą Słonia (vdB 142). W trakcie sesji było trochę biegania do kopuły w celu poprawienia kolimacji i zmiany guidera. Niestety udało się zebrać tylko 13 klatek po 5 minut każda. Pomimo tego efekt jest rewelacyjny, sprzęt pokazał potencjał. Zdjęcia były robione przez filtr H-Alpha o szerokości pasma 7 nm. Został użyty teleskop PlaneWave 17″ na montażu 10micron GM4000QCI, oraz kamera FLI MicroLine 16803 CCD Camera 16Mpx binowana x2. Pole widzenia wynosi 45 minut. Obróbką zająłem się wraz z Karolem, który dojechał do nas w trakcie Astrostażu.  Zdjęcia są dwukrotnie pomniejszone.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Załamani brakiem zdjęć z filtrów RGB postanowiliśmy z Karolem dołożyć kolor cyfrowo. Efekt nas pozytywnie zaskoczył:

 

 

 

 

 

 

 

 

Autor: MateuszW

Uprzejmie donoszę, że…

ogólne Komentarze (0) »

…z tym największy jest ambaras, żeby troje chciało naraz. Albowiem zużyto by mniej materiału fotograficznego. A oni to pojawiali się wśród porannych chmur, to ukrywali się za nimi. Nie było czasu na zabawę ze statywem, więc automatyczny inwigilator oparto o framugę okienną – stąd (a także z powodu opóźnienia w doniesieniach) drżącą ręką skreślane są te słowa… Niemniej, choć trójkątom mówimy stanowcze “noooo, w drodze wyjątku”, wyraża się uznanie dla Wenus, iż nie umawia się z dwoma jednocześnie.

Wasz TW

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Aparat fotograficzny Cyber-shot, model DSC-HX1; przysłona 3,2, czas ekspozycji 1/4 s, czułość matrycy 3200 ISO, ogniskowa 8 mm i 6 mm (odpowiednio dla pierwszej i drugiej fotografii).

Autor: e-dukatorka

ASTROSTAŻ VARIABLE 2012

ogólne, wyprawy Komentarze (1) »

Niestety powoli tegoroczny Astrostaż dobiega końca, dlatego uznałam za stosowne wrzucić wspólne zdjęcie uczestników. Brakuje na nim tylko Daniela, który wyjechał pewnego ranka na tyle niespodziewanie, że nie zdążyliśmy wysłać za nim pogoni.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ponieważ w piątek około południa wykwitło dwudziestodwustopniowe halo wokół Słońca, potraktowaliśmy to jako znak do działania.

 

 

 

 

 

 

Wyruszyliśmy zatem na szczyt Kamiennik Północny, mijając po drodze Łysinę, Aleję Kameleonów, Polanę Suchą i Kamiennik Południowy. Zabawiliśmy na kamienistym (patrz nazwa) wierzchołku trochę czasu, podziwiając widok zębatej grani Tatr, wyłaniający się zza mgieł. Po powrocie do Obserwatorium zauważyliśmy na niebie tęczę, co oznaczało zapewne, że przyroda zaakceptowała nasze poczynania.

 

 

 

 

 

 

Kiedy niespodziewanie nadeszła pora kolacji, przyrządziliśmy dla obozu ciepły posiłek pod nazwą “Makaron lubomirski”. Oto przepis:
1. ugotować makaron dowolnego rodzaju al dente
2. ostudzić, włożyć do lodówki, zapomnieć
3. po odnalezieniu garnka z makaronem po kilku dniach podgotować go w osolonej wodzie, podawać z sosem słodko-kwaśnym równie wiekowym.

Ponieważ zapowiadała się deszczowa noc, po kolacji podjęliśmy dzieło modernizacji starej lunety, która pamiętała jeszcze stare, drewniane pawilony wzniesione na górze Lubomir w roku 1922.

 

 

 

 

 

 

 

 

Po dodaniu systemów automatycznego sterowania z programem “GoTo” zasłużona luneta ponownie będzie służyła astronomom przebywającym na Lubomirze, dorównując swoim młodszym kolegom.

Autor: Magda

Pętla na Słońcu

Słońce Komentarze (0) »

Wczoraj po południu Mateusz, Grzegorz i Magda obserwowali na Słońcu przepiękną pętlę plazmy unoszącą się ponad chromosferą. Wykonali imponujące fotografie przy użyciu kamery DSI III Pro, teleskopu z filtrem Coronado 60mm, barlowa 2x oraz Powermate 5x. Ten wybuch to klasyczny przykład protuberancji, w której plazma krąży wzdłuż linii pola magnetycznego.

Autor: Konto nieaktywne ARCHIWUM

Centurio ad portas*)

ogólne Komentarze (0) »

Jak wiadomo od starożytności, niczego dobrego to nie wróży. Pospiesznie wykonany rachunek stanu posiadania, sięgnięcie pamięcią do skarbca – i coś tam się znajdzie dla cezara. A to obłoki, co to potrafią dziwaczne kształty przybierać i w dodatku różnicować kolorystycznie niebo,

 

 

 

 

 

a to tęcza, która ukazuje się parę razy na dzień,

 

 

 

 

 

a to ptak, co spadł z Księżyca…

 

 

 

 

 

 

 

 

 

I moje najnowsze osiągnięcie – animacja zachodu Słońca, do sporządzenia której posłużyła mi seria fotografii wykonanych podczas sesji balkonowej 16.bm.br. w oczekiwaniu na “Noc z Wojciechem Kilarem”.

*) to mój setny wpis na blogu “i stąd tytuł filmu”, który w moim status quo równie dobrze może brzmieć “Centurio ante portas” – chodzi bowiem o wrota czasu…

Autor: e-dukatorka

z dachu

obserwacje, wyprawy Komentarze (1) »

Podczas, gdy wszyscy mimo dokuczliwego wiatru wykorzystywali noc do ostatniej chwili, umieszczony na dachu aparat z obiektywem “rybie oko” pozorował niebo. Oto co udało mu się zarejestrować http://youtu.be/IPdsfQ6NrGk

Autor: Magda
free watch porn vid freewatchpornvid xxx sex porn list xxxsexpornlist xxx sexporn zilla xxxsexpornzilla teen x porn vid teenxpornvid porn amateur x tube pornamateurxtube hit jizz porn hitjizzporn
fullsexmoviestubeporn mobilexvideotube 3gpsexpornvideo freexpornvid xpornzilla hardxxxporntube 3gpsexmovies xvideosporntube xxxporntube/a> hardsexvideo hardsexmovies watchxxxporntube
Silnik: Wordpress - Theme autorstwa N.Design Studio. Spolszczenie: Adam Klimowski.
RSS wpisów RSS komentarzy Zaloguj się
fullxnxxpornvideo tubidy mzik indir
hardsexmobilvideos