BX Pegasi okiem teleskopu Faulkesa

obserwacje Komentarze (0) »

W trakcie środowej sesji obserwacyjnej na hawajskim teleskopie Faulkesa, jaką odbyliśmy 10 października w bocheńskim liceum, udało nam się wykonać 14 zdjęć okolicy gwiazdy zmiennej BX w gwiazdozbiorze Pegaza.

Obecna kamera na FTN ma pole widzenia 8′ i daje obrazy 2000 x 2000 px.

Obserwatorzy: Monika, Krzysztof i Wojtek.

Autor: Konto nieaktywne ARCHIWUM

Konferencyjne warsztaty – rozwiązanie zadania nr 3

ogólne Komentarze (0) »

Po ciężkim, pełnym sprawdzianów( w tym z fizyki… brr…  ) tygodniu umieszczam  rozwiązanie zadania nr 3, które opracowałam podczas długiej podrózy do Krakowa ( przy wsparciu Pani która uczy mnie fizyki a pojawia sie na Blogu jako Nauczyciel).
A to jego treść:
” W miejscu wskazanym na zdjęciu strzałką ( fotografia była załączona do zadania)znajduje się jeden z najbardziej zagadkowych kraterów księżycowych. Ma on średnicę tylko 11 kilometrów. Przypuszcza się, że inaczej niż większość takich tworów ten powstał nie w wyniku uderzenia zewnętrznego ciała, ale w rezultacie wybuchu wulkanu księżycowego. W obie strony od jego kaldery na długości 220 kilometrów rozciąga się rozpadlina, nosząca tę samą nazwę co wskazany krater. Korzystając z interaktywnego atlasu Księżyca, znajdź jego nazwę.”
Znalazłam więc informacje o kraterach wybuchowych na Księżycu, oto najistotniejszy fragment : “Nieoczekiwanie jednak w 2006 r amerykańscy naukowcy znaleźli dowody na to, że 60-metrowej głębokośći depresja położona w obszarze Jeziora Szczęśliwości powstała ledwie milion lat temu( skały przywiezione przez astronautów miały ponad 3 miliardy lat) w wyniku erupcji gazów”
Źródło: Gazeta Wyborcza ,2006
Korzystając z podanych w Wikipedii współrzędnych

 

oraz programu Google Earth

o

odnalazłam obszar o którym mowa w artykule. Odnalazłam też miejsce w którym występuje zagadkowy krater, jak i rozpadlina.

Jest to Hyginus.

Autor: Konto nieaktywne ARCHIWUM

Czekając na Godota…

ogólne Komentarze (0) »

Program historycznej już V Międzynarodowej Konferencji “Astronomia XXI wieku i jej nauczanie” przewidywał m.in. prace ręczne. Niezmiernie popularny i ogólnie szanowany Argus zadał nam zadanie domowe n.t. “Opracowanie obserwacji/dostrzeżeń poczynionych podczas zajęć warsztatowych”, a niektórzy obiecali nawet, że swe wywiązanie się udokumentują odnośnym wpisem.

Nie zamierzam wybiegać przed orkiestrę, bo ani ze mnie profesjonalistka, ani posiadaczka stosownego oprzyrządowania (no, może za wyjątkiem roweru oraz kostiumu pływackiego); odnotowuję jednakowoż, że tym umiłowanym przez muzę Uranię priorytety nie dają szans. Ale ponieważ mój niewyrafinowany sprzęt w warunkach bojowych całkiem nieźle się sprawdza, ośmielam się przedstawić małe Puchatkowe (Kubuś Puchatek jest kobietą!) Conieco.

Rozwiązanie zadania nr 1 z “zestawu wstępnego”:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zadanie nr 2 blondynki rozwiązują tak:

 

 

 

 

 

 

 

Nawiązanie do zadania nr 3:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

A zamiast zadania nr 4 – uczciwy kawałek niepołomickiego cienia Ziemi:

 

 

Fotografie zostały wykonane aparatem cyfrowym firmy Sony, model DSC-HX1, opracowane przy użyciu darmowych programów GIMP 2 i Stellarium, a oto niezbędne szczegóły:

a) Księżyc: przysłona 5,2, czas ekspozycji 1/200 s, czułość matrycy 120 ISO, ogniskowa 100 mm

b) nocne niebo: przysłona 2,8, czas ekspozycji 10 s, czułość matrycy 400 ISO, ogniskowa 5 mm.

Autor: e-dukatorka

Jowisz – obserwacje konferencyjne

Jowisz, obserwacje, ogólne Komentarze (0) »

Wieczorem po ciekawych wykładach grupa  “NAJLEPSZA” w składzie: Kinga Janusz (ustawiała teleskop), Sebastian Soberski (trzymał pilota do aparatu przez 2 minuty i 17 sekund), Anna Rosiak (naciskała spust pilota), Elżbieta Plucińska i Piotr Wychudzki (trzymali kciuki), Dorota Białogłowicz (nie wierzyła że wyjdzie), Rafał Radźko i Anna Kukuła (grupa wsparcia), Sławek Surowiec (wsparcie psychiczne)  i Janusz Nicewicz (poprawne ustawienie teleskopu, podpięcie aparatu, dobór czasu i ISO, redukcja danych i zamieszczenie na stronie)  sfotografowała “niezwykły” obiekt na niebie jakim był Jowisz. Użyliśmy teleskopu Newtona na montażu Dobsona o średnicy 254 mm i ogniskowej 1200 mm. Aparat Canon EOS 400 D. ISO 100 i 1600 i czasy ekspozycji 1/80 s i 0.5 s. Potem 15 minut obróbki w Registax 5.1 i 5 minut w Gimpie. Wynik jak widać na załączonym obrazku jest czarujący… A to dopiero początek…

Autor: astrojohny

Polska to dzików kraj

ogólne Komentarze (0) »

W trakcie “Pikniku pod gwiazdami” dla mieszanej grupy polsko-niemieckiej pojawiło się na terenie MOA stadko pięciu dziczków w wieku około półtora roku. Podeszły z puszczy zapewne w poszukiwaniu żołędzi, których pod naszym dębem dostatek. Chrupały je zatem z wielkim apetytem, nie zwracając wielkiej uwagi na błyski fleszy i komentarze licznych widzów, podziwiających ten sielski obrazek, świadczący zapewne o polepszaniu się stanu środowiska naturalnego w Polsce.

 

 

 

 

 

 

 

 

Autor: argus

Słoneczny patrol w I LO w Bochni

obserwacje, Słońce Komentarze (1) »

17 października  o godz. 11:15 czasu CWE (UTC+2), na chodniku przed I LO dokonaliśmy obserwacji tarczy Słońca. Zauważyliśmy trzy plamy w trzech grupach, zatem wartość liczby Wolfa wynosi 33.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Sprzęt: teleskop Odyssey 8 ” z filtrem foliowym, okular 30 mm, aparat Canon PowerShotA590.

Obserwatorzy: Monika, Krzysztof, Wojtek.

Autor: Konto nieaktywne ARCHIWUM

Echa… echa….

ogólne Komentarze (0) »

Zbliżająca się Konferencja w MOA przypomniała mi o tegorocznej Letniej Szkole EAAE. Wróciłam również wspomnieniami do mojego wyjazdu na obserwacje zaćmienia Słońca do Państwa Środka. Na kilku fotografiach, które przedstawiałam uczestnikom lipcowego zjazdu w Niepołomicach, pojawiło się Cesarskie Obserwatorium w Pekinie. Pisałam o nim także na Naszym Blogu. Jeżeli kogoś zainteresowało bliżej te historyczne miejsce to zachęcam do dalszej, wspólnej „wędrówki” przez zaułki Pekińskiego Muzeum Astronomii i historię chińskiej nauki….
….. Zwiedzanie Starożytnego Obserwatorium zaczęliśmy od spaceru po porośniętym drzewami dziedzińcu. Poczuliśmy powiew wielkiej historii. Patrzyły na nas, a może bardziej gdzieś w dal, z piedestału półpostacie legendarnych uczonych, którzy swą wiedzą, zdolnościami i dokonaniami mogą nas ciągle zadziwiać.
 Krótka informacja umieszczona na jednym z postumentów informuje zwiedzających, że już w piątym wieku w Chinach oszacowano wartość liczby π z dokładnością do szóstego miejsca po przecinku ( pomiędzy 3.1415926 a 3.1415927), przez prawie tysiąc lat było to najlepsze oszacowanie tej liczby, a dokonał tego Zu Chongzhi (429–500).Inne jego matematyczne osiągnięcie to podanie wzoru na objętość kuli. Zu był również znakomitym astronomem, rozróżniał rok gwiazdowy i rok zwrotnikowy. To on, znacznie wyprzedzając dokładnością obliczeń epokę, w której żył, podał, że jeden rok ma 365.24281481 dni, co jest bardzo bliskie wartości jaką podaje się dzisiaj, czyli 365.24219878. Obliczył również, że czas, w jakim Księżyc przechodzi przez ten sam węzeł orbity (miesiąc smoczy) wynosi 27.21223 (obecnie podawana wartość to 27.21222) a rok na Jowiszu trwa 11,858 ziemskich lat. Nic więc dziwnego, że jego nazwiskiem nazwano jeden z kraterów na Księżycu(krater Tsu Chung-Chi ) a także jedną z planetoid (1888 Zu Chong-Zhi).
Istotny wkład do chińskiej matematyki tamtego okresu wniósł również
Yi Xing (683-727). Ten buddyjski mnich, astronom, matematyk był także genialnym inżynierem. Zajmował się konstruowaniem zegarów słonecznych i mechanizmów zegarowych. Badał długość cienia w różnych miejscach o różnych porach roku, aby odczytać z tych danych szerokość geograficzną. Pracował również nad udoskonaleniem chińskiego kalendarza.
Trudno było nie zadumać się przed wizerunkiem wszechstronnie uzdolnionego chińskiego urzędnika i uczonego z okresu dynastii Song. Shen Kuo (1031-1095), bo o nim tu mowa, zajmował się astronomią, matematyką, kartografią, filozofią, ekonomią, botaniką, poezją i muzyką. To właśnie jemu Chińczycy przypisują m.in, pierwsze opisanie kompasu  magnetycznego i jego zastosowania w kartografii (1088 rok), wyjaśnienie zjawiska powstawania tęczy oraz hipotezę, że promienie słoneczne załamują się przed osiągnięciem powierzchni Ziemi i dlatego obserwowane Słońce jest wyższej niż jego rzeczywista wysokość. Prowadził też prace nad udoskonaleniem gnomonu, sfery armilarnej i klepsydry.  Shen Kuo stosował m.in. rachunek różniczkowy, trygonometrię, metrologię, permutacje, obliczył także konieczny rozmiar wolnej przestrzeni niezbędny do rozwinięcia określonych formacji bitewnych, oraz najdłuższą możliwą kampanię militarną przy określonych zasobach żywności.
Popiersie uczonego, za którym w oddali rysuje się starożytna platforma obserwacyjna z instrumentami astronomicznymi, przedstawia oczywiście jednego z budowniczych tego obserwatorium i jego pierwszego dyrektora, Guo Shoujing (1231-1316). Miał on znaczący wpływ na rozwój nauki w Chinach. Był nie tylko inżynierem, ale także astronomem i matematykiem. Opracował m.in. najdłużej używany w Chinach kalendarz. Zasłyną także jako konstruktor ciekawych urządzeń astronomicznych.
Informacje o tych wielkich uczonych, ich dokonaniach oraz wiele innych ciekawostek związanych z prehistorią i z historią chińskiej nauki można znaleźć w kilku budynkach mieszczących się na terenie muzeum.
Astronomia w tym kraju już w starożytności była silnie związana z rządem i administracją. Uczeniu zajmowali się obserwowaniem regularności w ruchach widzialnych ciał niebieskich, zwłaszcza Słońca, Księżyca, komet oraz planet dobrze widocznych gołym okiem; Jowisza i Wenus. Efekty obserwacji Księżyca i Słońca (Chińczycy używali kalendarza słoneczno-księżycowego) używane były do ustalenia kalendarza siewów czy rytualnego. Według źródeł chińskich, legendarny władca Chin Fu-Si (żył ok. 2850 roku p.n.e.) pierwszy ustalił w Chinach sposób liczenia czasu. Z tak odległego też okresu pochodzą pierwsze wzmianki o zaćmieniach Słońca ( 2137 r. p.n.e), już wtedy umiano w Chinach je przewidywać. Istnieją dowody, że ok. 1100 roku p.n.e. astronom Czu Hong jako pierwszy obliczył kąt nachylenia ekliptyki do równika. Starożytni Chińczycy dzielili ekliptykę na 27 lub 28 części zwanych „domami Księżyca”. Pierwszy na świecie katalog gwiazd został opracowany przez chińskiego astronoma Gan De w IV w. p.n.e.
W Astrologicznej Kronice Houhanshu z 185 r. n.e. można znaleźć informacje o pojawieniu się „gwiazdy-gościa” (supernowej). Także supernowa, która utworzyła Mgławicę „Krab” w 1054 r. jest przykładem „gwiazdy-gościa”, zauważonej przez chińskich astronomów. W chińskich zapiskach można m.in. znaleźć informacje o odkryciu plam na Słońcu (28 r. p.n.e.) a także opis pierwszego deszczu meteorów (687 r. n.e.).
I tutaj rodzi się pytanie, w jaki sposób ci starożytni astronomowie radzili sobie z obserwacjami gwiazd i planet na setki lat przed wynalezieniem teleskopu?
Na terenie Cesarskiego Obserwatorium znajduje się wiele ciekawych modeli dawnych instrumentów astronomicznych, dla większości dzisiejszych obserwatorów nieba, przyzwyczajonych do teleskopów i kamerek, zupełnie niezrozumiałych.
O ich historii, przeznaczeniu i działaniu spróbuję opowiedzieć w następnym wpisie, prosząc tym razem o konsultacje Mistrza Argusa…..

P.S. Ulubiona przez MistrzaStudencka” już czeka 🙂

Autor: nauczyciel

Voyage, voyage!…

ogólne Komentarze (0) »

Jedźmy na wschód, tam musi być jakaś cywilizacja! Parhelium dostrzeżone przez okno mikrobusu gdzieś na A4 wlało w me serce pewność, że podróż i tym razem będzie udana.

 

 

 

 

 

 

Potem już starodrożem, czyli niezłym fragmentem szlaku architektury drewnianej tudzież starorzeczem Dunajca aż tam, gdzie woda czysta, trawa zielona, niebo gwiaździste nade mną z M31 i dwoma zapóźnionymi Perseidami włącznie, a w promocji dwa świerszcze dają koncert na dwa świerszcze i wiatr w kominie.

 

 

 

 

 

Następnego dnia w przyprószonym mżawką Tarnowie uśmiecham się mimo woli, bo związki Śląska z Małopolską chyba wszędzie dają się widzieć: w Katowicach na placu Karola Miarki stoi pomnik Moniuszki, a tutaj na placu Kazimierza Wielkiego widnieje popiersie Mickiewicza. Ciekawostka goni ciekawostkę, ars longa, lecz vita brevis, więc ofertę full wypas trzeba mocno okroić. Obok ratusza (za informatorem) miał być niepozorny słupek – niegdysiejszy pręgierz “dla niecnych bab”. Przypomniawszy sobie, że obiecałam wybiczować się w wolnej chwili, powzięłam szczery zamiar uczynienia tegoż (na dodatek w rytm uderzeń najstarszego w Polsce ręcznie nakręcanego zegara ratuszowego), jednak rzeczonego słupka nie znalazłam. Miła pani pracująca w muzeum wskazała studnię, koło której był on pono, a obecnie jest tylko wspomnienie. W zaistniałej sytuacji obietnicę uznaję za zrealizowaną.

 

 

 

 

 

 

 

Można dowolnie długo włóczyć się po urokliwych uliczkach i ulicach ścisłego śródmieścia, ale tak na ucho, ze względu na słabość do dwóch narodów: wybranego i bratanków nie mogłam przejść obojętnie obok Bimy oraz Bramy Seklerskiej (z rozgrzewającymi krew w żyłach słowami Petöfiego),

 

 

 

 

natomiast ze względu na słabość do MOA nie mogłam pominąć tzw. “kosmicznej fontanny”, cokolwiek rozumiemy pod tym pojęciem.

 

 

 

 

 

 

 

Można podsumować mądrością w stylu, że wszystko, co miało swój początek, ma również swój koniec; na takie truizmy powiadam, że aby żyć, trzeba oddychać, lecz – choć to też truizm – są miejsca, do których chce się wracać…

Autor: e-dukatorka

O pożytkach z czuwania

Jowisz, obserwacje Komentarze (0) »

Świt już bielił niebo, kiedy na monitorze teleskopu Slooh ukazał się niecodzienny widok – cień jednego z jowiszowych księżyców padał wprost na Wielką Czerwoną Plamę. Choć sen sklejał powieki, wytrwałem na tyle aby wykonać dwa zdjęcia w odstępie dwudziestu minut.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Przypominam uczniom, że jutro nie ma zajęć, za to jest wycieczka do Obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie na Forcie Skała, zachęcam do udziału. Za tydzień, w piątek 19 października o godzinie 16 w sali im. L. Wałęsy na Zamku Królewskim w Niepołomicach rozpoczynamy obrady piątej już Międzynarodowej Konferencji “Astronomia XXI wieku i jej nauczanie”. Zapraszam uczniów do udziału w posiedzeniach piątkowych i sobotnich, zaś w niedzielę 21 października uczestnikom obrad Konferencji proponuję udział w wycieczce do Obserwatorium Astronomicznego im. Tadeusza Banachiewicza na górze Lubomir.

Autor: argus

O pożytkach z wczesnego wstawania

obserwacje, Słońce Komentarze (1) »

Własnie minęła dziewiąta rano, jeszcze sen nie do końca opuścił powieki, kiedy zadzwonił telefon. To Janusz, wyraźnie podekscytowany, donosił że na brzegu tarczy Słońca widać ładną protuberancję. Szybkie śniadanie, kilka minut zbiegło na rowerową podróż do MOA i już podpinaliśmy kamerkę. Odpowiedzialność za poprawne nastawienie ostrości spadła na Janusza, ja zająłem sie rejestracją i tak powstało to zdjęcie. Sami oceńcie, czy warto było wstawać skoro świt.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Teleskop Meniscas 180/1800 z filtrem wąskopasmowym H-alfa, kamerka Meade III Pro, opracowanie programem Registax5.

Autor: argus
free watch porn vid freewatchpornvid xxx sex porn list xxxsexpornlist xxx sexporn zilla xxxsexpornzilla teen x porn vid teenxpornvid porn amateur x tube pornamateurxtube hit jizz porn hitjizzporn
fullsexmoviestubeporn mobilexvideotube 3gpsexpornvideo freexpornvid xpornzilla hardxxxporntube 3gpsexmovies xvideosporntube xxxporntube/a> hardsexvideo hardsexmovies watchxxxporntube
Silnik: Wordpress - Theme autorstwa N.Design Studio. Spolszczenie: Adam Klimowski.
RSS wpisów RSS komentarzy Zaloguj się
fullxnxxpornvideo tubidy mzik indir
hardsexmobilvideos