Brama do Meksyku

obserwacje, Ziemia Komentarze (0) »

Albo ufortyfikowana granica. Obszar pomiędzy San Diego i Tijuaną jest umocniony i pilnie strzeżony ze względu na ogromny napór nielegalnych emigrantów zamierzających przedostać się z Meksyku do raju, czyli do USA. Kontrast pomiędzy oboma państwami obrazuje to zdjęcie satelitarne, gdzie ponad milionowe miasto po stronie meksykańskiej sąsiaduje z obszarami chronionej przyrody w Stanach Zjednoczonych. Zapowiedziano już budowę muru granicznego – czyżby Ameryka zamierzała naśladować starożytne Chiny?

Autor: argus

Cztery pory roku na dobę

wykłady, wyprawy Komentarze (0) »

W takim rytmie zmieniały się warunki w masywie Pilska w ostatni weekend. Ale trzeba było dotrzymać słowa i dotrzeć na Halę Miziową ze statywem, obiektywem MTO i ciężkim meteorytem. Tam bowiem była meta kolejnego Rajdu FAIS, a tradycyjnie już wtedy prowadzę pokazy nieba i głoszę prelekcje na tematy około astronomiczne. W tym roku wybrałem problematykę meteorytową, i to był strzał w dziesiątkę. Najpierw jednak trzeba było dotrzeć na górę dźwigając wszystkie te skarby na grzbiecie. Podczas gdy nogi zapadały się na szlaku do kolan, wiatr wesoło toczył kulki śniegowe po skrzącej się od słonecznego blasku, lekko zmrożonej pokrywie. A za chwilę zamieć kłuła twarz ostrymi płatkami, namawiając do powrotu w doliny. Mgła to gęstniała, to zaś znikała, odsłaniając las ubrany w zimową szatę. A gdy na moment ukazywało się słoneczko, robiło się nawet całkiem ciepło, zaś promieniowanie odbite od świeżego śniegu niebieszczyło krajobraz. Żaden z wyciągów, których tu sporo, nie pracował, widocznie właściciele zlekceważyli prognozy mówiące o powrocie warunków do uprawiania sportów zimowych. A narciarzy na szlaku nie brakowało, pracowicie wspinali się, by za moment zjechać wśród śnieżnego kurzu. Towarzyszyli im deskarze, a piesi wspinacze zazdrościli łatwości, z jaką posiadacze nart trekkingowych pokonywali wzniesienia. Na samej górze rozgrywały się imprezy rajdowe, było przeciąganie superstruny i pieczenie kiełbasek przy ognisku, a około północy kilkudziesięciu słuchaczy z aplauzem przyjęło moją prelekcję. Wcześniej jeszcze miałem okazję cieszyć się towarzystwem Państwa Ostrowskich, a do naszego stolika dosiedli się znajomi z lat dawnych o takich ksywach, jak Agnes, Wojtas i Adamas. Zameldował się także mój kółkowicz z Bochni, który właśnie kończy studia fizyki teoretycznej na UJ. Takie spotkania i rozmowy toczone bez scenariusza i z dopuszczeniem wzajemnego przekrzykiwania się stanowią o urodzie tego rajdu i choć w tym roku pogoda nie pozwoliła na pokazy nieba, to jednak silny akcent astronomiczny został postawiony.

W dolinach jeszcze  widać zieleń trawy.

 

 

 

 

 

 

 

 

Po wejściu na stok śniegu przybywa.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W połowie podejścia zima panuje niepodzielnie.

 

 

 

 

 

 

 

 

A na Hali Miziowej zamieć śnieżna.

 

 

 

 

 

 

 

 

Sople rosną i rosną.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Przeciąganie superstruny przeciągnęło się do zmierzchu.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Na zwycięską drużynę czekał już Superpuchar.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Kiełbaski z ogniska pomogły uzupełnić kalorie stracone w trakcie zmagań.

 

 

 

 

 

 

 

 

Słuchacze się gromadzą pomimo późnej pory.

 

 

 

 

 

 

 

 

Prelekcja trwa, a teleskop pracuje „na sucho”.

Autor: argus

Test nowego montażu.

obserwacje, Słońce Komentarze (0) »

Na dzisiejszych zajęciach, korzystając z chwilowego rozpogodzenia, użyłem teleobiektyw MTO z filtrem chromowym do obserwacji tarczy Słońca. Teleobiektyw zamontowany był na montażu paralaktycznym z mikroruchami, co przy starannym ustawieniu ułatwia prowadzenie za widomym ruchem nieba. Zauważyłem cztery plamy w dwóch grupach, co daje liczbę Wolfa równą 24.

 

Wypróbowałem także nowa głowicę azymutalną z mikroruchami, którą umieściłem na zwykłym statywie fotograficznym. Użyłem kolejny teleskop MTO i stwierdziłem, że przy odpowiednim ustawieniu środka ciężkości całość jest  stabilna i łatwo da się ustawić w polu widzenia pożądany obiekt na przykład Słońce.

 

Wypróbowałem również tę konfigurację sprzętową z aparatem Canon EOS 450D. Ponieważ jednak Słońce schowało się za chmury, jako przedmiot fotografii wybrałem szczyt kościelnej wierzy.

 

Uważam, że statyw fotograficzny średniej klasy z głowicą azymutalną wyposażoną w mikraruchy wystarcza do stabilnego nastawiania ciężkiego teleobiektywu MTO wraz z aparatem fotograficznym a równocześnie całość jest na tyle lekka, że może być używana w plenerze.

Autor: Kacper Wójcik

Jak zamordować jezioro

obserwacje, Ziemia Komentarze (0) »

Ano wystarczy do jego wód wrzucać odpady poprzemysłowe. Tak stało się w miejscowości Krasnoperekopsk na Krymie, gdzie lata temu zbudowano zakłady chemiczne produkujące brom. Pierwiastek ten używany był szeroko na przykład w technice fotograficznej, opartej na bromkach srebra. Ale w niewielkim już stężeniu stanowi trującą ciecz, zaś przy jego wytwarzaniu powstają toksyczne półpłynne odpady. One to właśnie były zrzucane przez całe lata, najpierw do jeziora Starego (to czerwonobrązowe po lewej), następnie do Krasnego (to o barwie zielononiebieskiej). Odkładały się z nich gipsy i węglany, w rezultacie oba jeziora, już z natury zasolone, stały się hiperhalinowe, czyli stężenie różnych soli przekroczyło 5%. W takiej wodzie żyją wyłącznie halinofile, czyli organizmy słonolubne. Za niespotykane gdzie indziej kolory, zmieniające się od żółci przez czerwień do błękitu odpowiadają algi i inne mikroorganizmy, bardzo licznie tu obecne.

Autor: argus

Wyspy, których miało już nie być

obserwacje, Ziemia Komentarze (0) »

Atol Cartereta, stanowiący część terytorium Papui-Nowej Gwinei, według przewidywań specjalistów miał zniknąć pod powierzchnią Oceanu Spokojnego już dwa lata temu. Nic dziwnego, skoro maksymalna wysokość lądu nad poziomem wody wynosi tu tylko półtora metra, a poziom oceanu światowego nieustająco rośnie. Ląd tworzą tu nanosy piasku na całkowicie zanurzonej rafie koralowej, a proces ten wspomagany jest przez korzenie mangrowców i palm kokosowych. Jednak po każdym silniejszym sztormie, o które tu nietrudno, roślinność ulega całkowitemu zniszczeniu a piasek zostaje wymyty. Miejscowa ludność w liczbie prawie trzech tysięcy osób jeszcze walczy o swoje wysepki, umacniając ich brzegi i sadząc mangrowce. Walka ta jest jednak z góry przegrana, nieznany jest tylko moment, w którym znikną one na zawsze pod wodą. Od roku 2007 trwa akcja przesiedlania mieszkańców atolu na wyspę Buka, za trzy lata połowa populacji ma już być bezpieczna. No chyba że przyroda, nie pierwszy raz zresztą, zachowa się niezgodnie z przewidywaniami specjalistów.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Fotografia została wykonana przez astronautów pracujących na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej w ramach kwietniowej sesji programu Sally Ride EarthKAM.

Autor: argus

Halo, czy to Mars?

obserwacje, Ziemia Komentarze (0) »

Nie, to pozostałość po około stu pięćdziesięciu wulkanach tarczowych na Saharze w środkowej Libii. Obiekt nosi nazwę Haruj. Datowanie pozostałości lawy wskazuje, że ostatnia erupcja zaszła niecałe 12 000 lat temu. Ciemne z początku wylewne skały bazaltowe z czasem wietrzeją uwalniając minerały krzemu, magnezu i wapnia, a także tlenki żelaza. Stąd bierze się ta oszałamiająca kolorystyka, widoczna na zdjęciu. Podobny krajobraz, także powulkaniczny, można dostrzec na Teneryfie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Fotografia została wykonana podczas kwietniowej sesji programu Sally Ride EarthKAM.

Autor: argus

Zwiewna protuberancja

obserwacje, Słońce Komentarze (0) »

Jako że dopisały warunki, wykonałem obserwacje słonecznej chromosfery używając lunetę 100/1000 z obiektywowym filtrem H-alfa Coronado 60 mm. Wybrałem do stakowania 10% najlepszych klatek spośród ponad tysiąca, aby uwidocznić delikatne struktury protuberancji rozciągającej się co najmniej na 50 tysięcy kilometrów.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Plama związana z obszarem aktywnym widocznym na zdjęciu nie jest zbyt imponująca, nie dało się jej dostrzec przez ośmiocalowy teleskop systemu Newtona, zdradziła swoją obecność dopiero przy użyciu teleskopu dziesięciocalowego.

Autor: argus

Bobry mają się dobrze

ogólne Komentarze (0) »

W Puszczy Niepołomickiej wesoło szemrzą strumyczki niosące wodę po ostatnich opadach. Gdzieniegdzie rozlewiska zajmują spore połacie lasu, zaś na torfowisku Wielkie Błoto jej poziom jest obecnie tak wysoki, że zazwyczaj przejezdna ścieżka częstokroć pod nią niknie, aby wynurzyć się po kilkudziesięciu metrach. Każda wycieczka na polanę  przynosi nowe odkrycia miejsc, gdzie gnieżdżą się bobry.  Dziś zaraz za torami w Kłaju trafiłem na ślad tych gryzoni w postaci sporej tamy na potoku.  Nie brakowało także drzew już powalonych i tych czekających na swój los. Jednio z nich, grube na kilkadziesiąt centymetrów, zostało napoczęte już jesienią, ale dopiero tej wiosny robota zostanie dokończona.  Także i dziki mają swój udział w kształtowaniu wyglądu polany, wszędzie widać buchtowiska.

Tama bobrowa na potoku.

 

 

 

 

 

 

 

 

Woda spiętrzona około 3o centymetrów.

 

 

 

 

 

 

 

 

Świeże ślady bobrowych siekaczy.

 

 

 

 

 

 

 

 

To robota jeszcze zeszłoroczna.

 

 

 

 

 

 

 

 

Te ślady świadczą o kontynuacji starań.

 

 

 

 

 

 

 

 

Buchty dzików mówią nam wiele o populacji tych zwierząt.

Autor: argus

Lampedusa – to brzmi po włosku

obserwacje, Ziemia Komentarze (0) »

Cała wyspa o tej nazwie to właściwie jeden wielki blok wapienia, którego wiek nie przekracza dziesięciu milionów lat. Od tysiącleci pełniła ważną rolę w nawigacji po Morzu Śródziemnym, ale nigdy nie przyciągała wielu osadników z racji skalistej budowy. Za to w wieku rozwiniętej turystyki przyciąga coraz więcej odwiedzających, oferując im puste plaże wzdłuż bogato ukształtowanego wybrzeża i płytkie wody znakomicie nadające się do nurkowania. Świetnie widać to na zdjęciu, wykonanym 5 kwietnia tego roku przez astronautów pracujących na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.

 

 

 

 

 

 

 

Wysepka przytulona do południowego wybrzeża Lampedusy stanowi ostatnie we Włoszech stanowisko, gdzie składają jaja samice żółwi z gatunku Karetta, których rozmiary dochodzą do metra i dwudziestu centymetrów.

Autor: argus

Miejsce niezbyt przyjazne

obserwacje, Ziemia Komentarze (0) »

Archipelag Falklandów tworzą dwie duże wyspy – Falkland Wschodni i Falkland Zachodni – oraz ponad siedemset małych wysepek. Z racji nieprzyjaznego klimatu mieszka tu niewiele ponad 3 000 osób. Zajmują się oni hodowlą owiec i rybołówstwem. Ciekawostką jest, że na całym archipelagu nie rośnie ani jedno drzewo.

 

 

Zdjęcia wykonano w czasie kwietniowej sesji projektu EarthKAM.

 

Autor: Kacper Wójcik
free watch porn vid freewatchpornvid xxx sex porn list xxxsexpornlist xxx sexporn zilla xxxsexpornzilla teen x porn vid teenxpornvid porn amateur x tube pornamateurxtube hit jizz porn hitjizzporn
fullsexmoviestubeporn mobilexvideotube 3gpsexpornvideo freexpornvid xpornzilla hardxxxporntube 3gpsexmovies xvideosporntube xxxporntube/a> hardsexvideo hardsexmovies watchxxxporntube
Silnik: Wordpress - Theme autorstwa N.Design Studio. Spolszczenie: Adam Klimowski.
RSS wpisów RSS komentarzy Zaloguj się
fullxnxxpornvideo tubidy mzik indir
hardsexmobilvideos