45th International Astronomical Youth Camp

45th International Astronomical Youth Camp
Hala Miziowa, Korbielów, Polska
02.08.2009 – 22.08.2009

Jak można by opisać IAYC?

Jest to dla mnie wciąż trudne po dwóch obozach w mojej karierze. Każdy z nich był podobny, a jednak inny. I nie chodzi tu bynajmniej jedynie o miejsce, w którym się odbywały, czy ludzi, ale o inny poziom wykorzystywania tych niesamowitych trzech tygodni.

Ale czym jest IAYC?

Samo przetłumaczenie nazwy nie da wiele pojęcia w czym rzecz. Co roku około 60 uczestników pracuje nad własnym projektem z dziedziny astronomii pod okiem 10 liderów. Każdy w wysyłanym zgłoszeniu wybiera jedną z przygotowanych grup roboczych. Następnie podczas obozu wybiera jeden z tematów zaproponowanych przez lidera lub też sugeruje własny. Najlepsza praca to praca w parach, a do komunikacji służy oczywiście język angielski. Oczywiście na astronomii świat się nie może kończyć, w końcu czas obozu to także czas wakacji. W programie nieastronomicznym (NAP) specjalnie wybrany lider troszczy się o dobrą atmosferę, jak też o odpoczynek dla mózgów 😉 Ponadto specyficzny plan dnia ułatwia uczestnikom branie udziału w nocnych obserwacjach. Dzień zaczyna się pobudką ok. 11.30, po czym następuje śniadanie (godzina 12.00). O 13.00 startuje pierwsza, dwugodzinna WG session. Czas wolny aż do następnej WG session (godzina 22.00) dzielą dwie rzeczy – obiad o 17.30 i sesja NAP o 19.30. Właściwie czas poza sesjami jest zupełnie do dyspozycji uczestników. Można spokojnie udać się spać, wybrać się na spacer z innymi, uczestniczyć w Workshopach organizowanych przez innych (jak np. joga, baskijski, kornwalijski, fotograficzny, masażu, salsy).

Czy IAYC to tylko astronomia?

Odpowiedź jest dość oczywista: nie. Wystarczy choćby wspomnieć dwa dni specjalne, tj. Excursion Day – dzień wycieczki, gdzie tradycyjnie obóz schodzi pod ziemię (kopalnie, jaskinie etc.) i gdzie później każdy dysponuje czasem wolnym w jakimś większym mieście, oraz podczas którego czeka Sangria Party. Drugi z dni specjalnych to Free Day, który może zostać spożytkowany w dosłownie dowolny sposób. Ogranicza uczestników jedynie wyobraźnia i zdrowy rozsądek. Poza tym IAYC to także ludzie. Przesympatyczni, niesamowici, otwarci, radośni, inteligentni… można szukać epitetów naprawdę długo. Co najważniejsze o części z nich można powiedzieć: przyjaciele, natomiast z dużą częścią pozostałych przez cały rok pozostaje się zwykle w kontakcie.

Czy warto się wybrać?

Też pytanie. Jasne, że tak. Ja byłem dwa razy i nie mam zamiaru na tym poprzestać. Będę jeździł, aż będę za stary (tj. 24-25 lat ;P). Nie ja jeden. Rekordzista był uczestnikiem, a później liderem obozu aż 11 razy! Ponadto dwoje dawnych uczestników wzięło ślub, także kto wie, kogo jeszcze trafi strzała Amora 😉

Czy to wszystko?

Nie, zdecydowanie więcej, ale po pierwsze trudno jest opisać atmosferę IAYC, ją naprawdę trzeba poczuć; a po drugie zaś nie mogę odbierać przyjemności z samodzielnego odkrywania IAYC, jak choćby dowiedzenia się ile znaczeń ma na IAYC słowo ‘shower’ 😉

Jakie są moje wrażenia z tegorocznego IAYC?

Przede wszystkim bardzo się ucieszyłem z zobaczenia wielu starych znajomych, co do części których naprawdę mogę powiedzieć, że są moimi przyjaciółmi. Część z nich planuję także odwiedzić wkrótce. Ja pracowałem w grupie o wdzięcznej nazwie BASQ, co się rozwija jako Basic AStro Questions pod okiem młodego i dobrze zapowiadającego się astronoma ze Słowacji, Ondreja (część z Was może go kojarzyć z prezentacji o IAYC, którą wspólnie poprowadziliśmy). Temat jakim się zająłem (nie sam, wraz z Francuzem Clementem) to: Finding High-energy Sources Using Optical Spectra. Było gorąco tuż przed samym deadlinem (który zawsze wypada w czwartek, dwa dni przed końcem obozu), ale zdążyliśmy. Składnia LaTeXa, w którym każdy pisze swój raport, sprawiała trochę problemów, ale daliśmy radę. Jeśli ktoś jest zainteresowany, to raport jest do pobrania stąd: raport Były to dla mnie naprawdę niezapomniane trzy tygodnie. Bawiłem się lepiej niż za pierwszym razem, może ze względu na ludzi, których znałem, jak też i nowych, którzy stworzyli niesamowitą atmosferę. Przeżyłem swoje najlepsze party w życiu. I żałowałem, że wszystko się skończyło. Czyli wszystko tak, jak powinno.

Co teraz?

Jeśli masz jakieś pytania dodatkowe pytania, zadaj je (choćby mejlowo) oraz zajrzyj na stronę www.iayc.org Tam już wkrótce powinno pojawić się więcej rzeczy z tegorocznego IAYC. Jeśli chcesz wziąć udział w przyszłorocznym IAYC, wiedz, że musisz:

  • mieć od 16 do 24 lat
  • umieć się porozumiewać po angielsku
  • chcieć pojechać
  • wysłać zgłoszenie, które będzie dostępne do wypełnienia po ukazaniu się 1st info (styczeń/luty).

Czy to koniec?

Tak. I mam nadzieję, że nikogo nie zanudziłem.

Dodaj komentarz