Bańkowisko

W sobotni wieczór odwiedził mnie Kuba, który swoje urodziny postanowił uczcić Piknikiem pod Gwiazdami, zapraszając nań swoich przyjaciół. Zaczęliśmy tradycyjnie od spaceru po Niepołomicach, odwiedziliśmy Justynę Leśniczankę i Króla Kazimierza, podziwialiśmy dziedziniec Zamku Królewskiego, wspięliśmy się na Kopiec Grunwaldzki, a że po drodze przydarzyły się dwa place zabaw, to już nie nasza wina. Księżyc przed pierwszą kwadrą dał się obejrzeć przez teleskop, a potem niebo w Planetarium zdradziło swoje sekrety. Jeszcze przed snem były komputerowe zabawy z tworzeniem planet, a rano wypoczęci i żeścy oglądaliśmy tarczę Słońca. Plam za wiele nie było, ale za to po założeniu filtru H-alfa pojawiły się w okularze imponujące kształtem i rozmiarami protuberancje słoneczne.  Syci wiedzy, oddaliśmy się zabawie. Bańki mydlane najróżniejszej wielkości oraz kształtów zapełniły placyk przed Planetarium, śmiech niósł się wokół a światło słoneczne zabarwiało świat w nieznany gdzie indziej sposób. Kiedy pobyt dobiegł końca, dzieci obiecały sobie powrót do MOA – do tego magicznego miejsca, gdzie niebo styka się z ziemią.

Dodaj komentarz