Echa… echa….

Zbliżająca się Konferencja w MOA przypomniała mi o tegorocznej Letniej Szkole EAAE. Wróciłam również wspomnieniami do mojego wyjazdu na obserwacje zaćmienia Słońca do Państwa Środka. Na kilku fotografiach, które przedstawiałam uczestnikom lipcowego zjazdu w Niepołomicach, pojawiło się Cesarskie Obserwatorium w Pekinie. Pisałam o nim także na Naszym Blogu. Jeżeli kogoś zainteresowało bliżej te historyczne miejsce to zachęcam do dalszej, wspólnej „wędrówki” przez zaułki Pekińskiego Muzeum Astronomii i historię chińskiej nauki….
….. Zwiedzanie Starożytnego Obserwatorium zaczęliśmy od spaceru po porośniętym drzewami dziedzińcu. Poczuliśmy powiew wielkiej historii. Patrzyły na nas, a może bardziej gdzieś w dal, z piedestału półpostacie legendarnych uczonych, którzy swą wiedzą, zdolnościami i dokonaniami mogą nas ciągle zadziwiać.
 Krótka informacja umieszczona na jednym z postumentów informuje zwiedzających, że już w piątym wieku w Chinach oszacowano wartość liczby π z dokładnością do szóstego miejsca po przecinku ( pomiędzy 3.1415926 a 3.1415927), przez prawie tysiąc lat było to najlepsze oszacowanie tej liczby, a dokonał tego Zu Chongzhi (429–500).Inne jego matematyczne osiągnięcie to podanie wzoru na objętość kuli. Zu był również znakomitym astronomem, rozróżniał rok gwiazdowy i rok zwrotnikowy. To on, znacznie wyprzedzając dokładnością obliczeń epokę, w której żył, podał, że jeden rok ma 365.24281481 dni, co jest bardzo bliskie wartości jaką podaje się dzisiaj, czyli 365.24219878. Obliczył również, że czas, w jakim Księżyc przechodzi przez ten sam węzeł orbity (miesiąc smoczy) wynosi 27.21223 (obecnie podawana wartość to 27.21222) a rok na Jowiszu trwa 11,858 ziemskich lat. Nic więc dziwnego, że jego nazwiskiem nazwano jeden z kraterów na Księżycu(krater Tsu Chung-Chi ) a także jedną z planetoid (1888 Zu Chong-Zhi).
Istotny wkład do chińskiej matematyki tamtego okresu wniósł również
Yi Xing (683-727). Ten buddyjski mnich, astronom, matematyk był także genialnym inżynierem. Zajmował się konstruowaniem zegarów słonecznych i mechanizmów zegarowych. Badał długość cienia w różnych miejscach o różnych porach roku, aby odczytać z tych danych szerokość geograficzną. Pracował również nad udoskonaleniem chińskiego kalendarza.
Trudno było nie zadumać się przed wizerunkiem wszechstronnie uzdolnionego chińskiego urzędnika i uczonego z okresu dynastii Song. Shen Kuo (1031-1095), bo o nim tu mowa, zajmował się astronomią, matematyką, kartografią, filozofią, ekonomią, botaniką, poezją i muzyką. To właśnie jemu Chińczycy przypisują m.in, pierwsze opisanie kompasu  magnetycznego i jego zastosowania w kartografii (1088 rok), wyjaśnienie zjawiska powstawania tęczy oraz hipotezę, że promienie słoneczne załamują się przed osiągnięciem powierzchni Ziemi i dlatego obserwowane Słońce jest wyższej niż jego rzeczywista wysokość. Prowadził też prace nad udoskonaleniem gnomonu, sfery armilarnej i klepsydry.  Shen Kuo stosował m.in. rachunek różniczkowy, trygonometrię, metrologię, permutacje, obliczył także konieczny rozmiar wolnej przestrzeni niezbędny do rozwinięcia określonych formacji bitewnych, oraz najdłuższą możliwą kampanię militarną przy określonych zasobach żywności.
Popiersie uczonego, za którym w oddali rysuje się starożytna platforma obserwacyjna z instrumentami astronomicznymi, przedstawia oczywiście jednego z budowniczych tego obserwatorium i jego pierwszego dyrektora, Guo Shoujing (1231-1316). Miał on znaczący wpływ na rozwój nauki w Chinach. Był nie tylko inżynierem, ale także astronomem i matematykiem. Opracował m.in. najdłużej używany w Chinach kalendarz. Zasłyną także jako konstruktor ciekawych urządzeń astronomicznych.
Informacje o tych wielkich uczonych, ich dokonaniach oraz wiele innych ciekawostek związanych z prehistorią i z historią chińskiej nauki można znaleźć w kilku budynkach mieszczących się na terenie muzeum.
Astronomia w tym kraju już w starożytności była silnie związana z rządem i administracją. Uczeniu zajmowali się obserwowaniem regularności w ruchach widzialnych ciał niebieskich, zwłaszcza Słońca, Księżyca, komet oraz planet dobrze widocznych gołym okiem; Jowisza i Wenus. Efekty obserwacji Księżyca i Słońca (Chińczycy używali kalendarza słoneczno-księżycowego) używane były do ustalenia kalendarza siewów czy rytualnego. Według źródeł chińskich, legendarny władca Chin Fu-Si (żył ok. 2850 roku p.n.e.) pierwszy ustalił w Chinach sposób liczenia czasu. Z tak odległego też okresu pochodzą pierwsze wzmianki o zaćmieniach Słońca ( 2137 r. p.n.e), już wtedy umiano w Chinach je przewidywać. Istnieją dowody, że ok. 1100 roku p.n.e. astronom Czu Hong jako pierwszy obliczył kąt nachylenia ekliptyki do równika. Starożytni Chińczycy dzielili ekliptykę na 27 lub 28 części zwanych „domami Księżyca”. Pierwszy na świecie katalog gwiazd został opracowany przez chińskiego astronoma Gan De w IV w. p.n.e.
W Astrologicznej Kronice Houhanshu z 185 r. n.e. można znaleźć informacje o pojawieniu się „gwiazdy-gościa” (supernowej). Także supernowa, która utworzyła Mgławicę „Krab” w 1054 r. jest przykładem „gwiazdy-gościa”, zauważonej przez chińskich astronomów. W chińskich zapiskach można m.in. znaleźć informacje o odkryciu plam na Słońcu (28 r. p.n.e.) a także opis pierwszego deszczu meteorów (687 r. n.e.).
I tutaj rodzi się pytanie, w jaki sposób ci starożytni astronomowie radzili sobie z obserwacjami gwiazd i planet na setki lat przed wynalezieniem teleskopu?
Na terenie Cesarskiego Obserwatorium znajduje się wiele ciekawych modeli dawnych instrumentów astronomicznych, dla większości dzisiejszych obserwatorów nieba, przyzwyczajonych do teleskopów i kamerek, zupełnie niezrozumiałych.
O ich historii, przeznaczeniu i działaniu spróbuję opowiedzieć w następnym wpisie, prosząc tym razem o konsultacje Mistrza Argusa…..

P.S. Ulubiona przez MistrzaStudencka” już czeka 🙂

Dodaj komentarz