Festyn w Szczytnikach

Niedzielne popołudnie wraz z Iwoną, Beatą i Martą spędziłem na pokazach, jakie urządziliśmy na szkolnym boisku w Szczytnikach w trakcie tamtejszego festynu.  Słońce to wychodziło, to znowu chowało się za chmury. W trakcie rozpogodzeń na jego brzegu rozkwitała wspaniała protuberancja, a kiedy na dłużej się chmurzyło, kierowaliśmy lunetę na wieżę telefonii komórkowej w Krakuszowicach, żeby unaocznić dzieciom skalę powiększenia naszego instrumentu. Jedną z wygranych na loterii, towarzyszącej festynowi, był rodzinny karnet upoważniający do bezpłatnego wstępu na jeden z seansów w naszym Planetarium.

 

 

 

 

 

 

 

2 odpowiedzi do wpisu: “Festyn w Szczytnikach”

  1. … i nawet do góry nogami ten festyn oglądałam, co było fascynującym przeżyciem

Dodaj komentarz