Gdy pogoda fotometryczna w środku nocy się psuje …

… wtedy zabieramy się na przykład za fotografowanie Księżyca. Tak zdarzyło się wczoraj, no i jest wynik – kilkanaście klatek z tysiąca utworzyło obraz końcowy. Kamerka ZWO ASI 178MM umieszczona była w ognisku lunetki SkyWatcher 80/400. Jest ona posadowiona na tubusie naszego głównego teleskopu MEADE LX200 i w dzień służy do pokazów Słońca metodą projekcyjną, ale ma także filtr foliowy, dzięki czemu możemy patrzeć wprost na fotosferę. W nocy z kolei używam ją jak nieco większy szukacz, a w połączeniu ze wspomnianą kamerką znacznie ułatwia precyzyjne ustawienie obiektu w ognisku głównym teleskopu. Pole widzenia wynosi tu 63 x 43 minuty kątowe.

 

 

 

 

 

 

Zaś w ognisku głównym teleskopu Meade LX200, gdzie zamontowałem kamerkę Meade III Pro, pole widzenia jest sześciokrotnie mniejsze, bo wynosi tylko 8.4 na 6.8 minut kątowych, co dobitnie przedstawia się na tym zdjęciu.

 

 

 

 

 

 

 

Sam Księżyc jest interesujący zwłaszcza w pobliżu trzeciej kwadry, gdyż wtedy wyraźnie widać szczegóły jego powierzchni. Dotyczy to głównie obiektów położonych wzdłuż terminatora, gdzie obraz jest najbardziej plastyczny. Na samym środku widocznej tarczy pyszni się wtedy krater Kopernik, zaś młody krater Tycho, którego eponimem był jego wielki oponent, zdobi dolną część tarczy jasnymi smugami rozchodzącymi się koncentrycznie na odległość niemal tysiąca kilometrów. Ale jeszcze coś zwraca uwagę – dostojne pasmo górskie Apeninów, którego nazwa pochodzi od Jana Heweliusza. Ileż tu odniesień, od Eratostenesa, zaznaczającego wschodni kraniec pasma, aż po Rozpadlinę Hadleya. To tam wylądował statek Apollo 15 z Davem Scottem i Jamesem Irvinem na pokładzie. Wtedy to po raz pierwszy po powierzchni naszego satelity podróżowano pojazdem mechanicznym o nazwie Lunar Rover, który powstał dzięki pracom polskiego uczonego, Mieczysława Bekkera. Uwagę zwraca też jasna plama w dolnej prawej części tarczy Księżyca. To dno krateru Byrgius, nazwanego tak na cześć zwykłego zegarmistrza – no może nie tak zwykłego, bo dostarczał on samemu Keplerowi dokładny czas. Podziwiajcie Księżyc przy każdej okazji, bowiem jest on tego wart.

Dodaj komentarz