Hej Krywaniu, Krywaniu wysoki!

W niedzielny poranek razem z Michałem postanowiliśmy urealnić pomyłkę naszego znajomego. Tak powstała idea Klubu Wysokogórskiego MOA. Zebraliśmy więc górską ekipę i jeszcze przed brzaskiem wyruszyliśmy na podbój narodowej góry Słowacji, występującej również w polskiej kulturze ludowej. Krywaniu wysoki!
Poranek tego dnia był rześki i nie zachęcał do postojów. dsc_1817
Przedzieraliśmy się przez dziki las aż naszym oczom ukazało się wschodzące Słońce.
dsc_1819

dsc_1825
Uśmiech zagościł na naszych twarzach i ruszyliśmy dziarsko do przodu.
dsc_1843

dsc_1847
Trasa wiodła wciąż wyżej i wyżej…
dsc_1841

dsc_1875

dsc_1926
Długie podejście dało się, niektórym z nas, we znaki.
dsc_1932
Warto się było jednak męczyć. Dotarliśmy na poziom osiągany przez samoloty i helikoptery.
dsc_1878
Chmury były u naszych stóp, przykrywając Ziemię, a wokół wystawały tylko pojedyncze wierzchołki, niczym wyspy na oceanie waty cukrowej.
dsc_1924

dsc_1900

dsc_2007
Znaleźliśmy się w dziwnej i nieprzyjaznej krainie.
dsc_1887

dsc_2033

dsc_1995
Natrafiliśmy tam na pozostałości po opadach kosmicznego pyłu, halo i protuberancje.
dsc_1945

dsc_1992

dsc_1859
a naszej drodze znalazły się również formy obcego życia i konstrukcje nieznanego pochodzenia.
dsc_2016

dsc_2043
Po wielu godzinach i pokonaniu ostatnich trudności zmęczeni, lecz szczęśliwi,dotarliśmy na wierzchołek.
dsc_1959

dsc_1985

dsc_2003
Czekała nas jeszcze długa droga powrotna.
dsc_2034
Ponownie przedarliśmy się przez chmury i wróciliśmy na Ziemię. Tak zakończyła się ta cudowna eskapada i mogliśmy wrócić do naszych codziennych spraw.dsc_2049

dsc_2055

dsc_2056

1 odpowiedź do wpisu: “Hej Krywaniu, Krywaniu wysoki!”

Dodaj komentarz