Indian już nie ma, tylko fajka została

Calumet City to miasto graniczące z Chicago, położone nad jeziorem Michigan. Wśród zamieszkujących je obywateli pochodzenia europejskiego dominują przybysze z polskimi korzeniami. Scenarzysta filmu „Blues brothers” stąd właśnie wywiódł swój pomysł na jego akcję. Ale otoczenie nieciekawe – typowo przemysłowa zabudowa i ani śladu zieleni. Sama nazwa pochodzi od ceremonialnej fajki, wypalanej przez miejscowych Indian na znak zażegnania konfliktu czy też zawarcia paktu. Mieszkali tu bowiem przed dwustu laty Pottawatomi, którzy wyparli inne plemiona. Oni sami z kolei zostali wkrótce potem wyrzuceni w wyniku oszukańczego traktatu z Greenville.

Dodaj komentarz