Kwadrantydy już latają

To jeden z najkapryśniejszych rojów meteorowych. Jego nazwa wywodzi się od nieistniejącego już gwiazdozbioru Quadrans Muralis. Jego nazwę i położenie zaproponował Jerome Lalande 220 lat temu, umieszczając go między Wolarzem (Bootes) a Smokiem ( Draco). Nazwa odnosiła się do kwadrantu ściennego, instrumentu służącego do wyznaczania położeń gwiazd na sferze niebieskiej. W roku 1830 zarejestrowano pierwszy rój z radiantem w tym obszarze stosownie go nazywając.  Pod koniec wieku XIX nazwa gwiazdozbioru przestała być używana i ślad po niej przetrwał tylko w nazwie roju meteorów. Maksimum tego roju jest kilkugodzinne i w tym roku przypada na poranek z niedzieli 3 na poniedziałek 4 stycznia. Tym niemniej zachęcam do polowania, bowiem już w przeszłości zdarzały się przesunięcia rzędu 12 godzin. W sobotę późnym wieczorem zarejestrowałem jeden wybitny ślad przy pomocy aparatu Canon 1100 D z obiektywem typu „rybie oko” Peleng przy otworze 3.5 i ekspozycji 30 sekund z czułością ISO 800. Niestety nasze mocno zaświetlone niepołomickie niebo nie pozwala na rejestrację słabszych meteorów.

IMG_7636-opis

Dodaj komentarz