Listy do AA, czyli z motyką pod wysokim Słońcem

Drodzy AA,

W ramach „poznawania dziedzictwa kulturowego” zorganizowano nam, tj. Argonautom i mnie, jednodniową wycieczkę do Aten. Ze względu na nasze położenie byliśmy zmuszeni wstać przed świtaniem i oglądać taki właśnie wschód Słońca.

Ponieważ o stolicy Grecji prawie wszyscy wiedzą prawie wszystko, zadowalam się rzuceniem kilku fotek oraz komentarza tu i ówdzie.

Zmiana warty przed Grobem Nieznanego Żołnierza
Miejsce rozgrywek sportowych w starożytności oraz jego współczesna alternatywa
Akropol jako taki i jego części składowe
Widok ogólny z Akropolu i jego niektóre szczegóły

 

 

coś dla VIPów, czyli Areopag

 

 

 

 

 

 

coś dla spragnionych gwiazdki z nieba

 

 

 

 

 

Akropolis, adieu!

 

 

 

 

 

 

Zachód Słońca też zastał nas na morzu. A miła pogawędka z Heike skróciła czas podróży z czterech godzin do „niemożliwe-jak-to-szybko-minęło”, tak więc pełna zadumy nad chronosem w Kosmosie, ze stoicko-olimpijskim spokojem ślę Wam pozdrowienie

Wasza Adoratorka

Dodaj komentarz