Pracowita noc w Bieszczadach 20.01/21.01

Noc z piątku na sobotę okazała się być chyba najbardziej pracowitą na naszym obozie. Zaczęło się od wieczornej koniunkcji Wenus, Marsa i Księżyca, która cieszyła się dużym zainteresowaniem.

blog3

3s, F8.0, ISO 200

Wkrótce wąski sierp naszego naturalnego satelity schował się za wzgórzem.

blog4

5s, F8.0, ISO 3200

Czas nadszedł też na planety, ale nie był to koniec atrakcji tej nocy. Najpierw jasna flara błysnęła w pobliżu tarczy Oriona, a w miejscu, gdzie wcześniej znajdowały się Mars i Wenus, pojawiło się widoczne gołym okiem światło zodiakalne. Jest to światło słoneczne odbite od cząstek pyłu kosmicznego, świecące w pasie ekliptyki.

blog5

5s, F5.6, ISO 800

blog2

30s, F3.5, ISO 3200

Dodatkową atrakcją okazał się przelot ISS, która majestatyczne lecąc nad wzgórzami przecięła światło zodiakalne.

blog1

30s, F3.5, ISO 3200

Skoro mówimy już o świetle zodiakalnym, to warto również wspomnieć o należącym do niego przeciwblasku (Gegenschein), słabym świeceniu występującym dokładnie naprzeciw Słońca. Zjawiska te łączy tzw. most zodiakalny.
Przeciwblask, który zajmuje większą część zdjęcia, udało mi się sfotografować na przełęczy Wyżnej. Miejsce to położone w pobliżu Połoniny Wetlińskiej zachwyciło obserwatorów fantastycznym, ciemnym niebem.

blog6

30s, F3.5, ISO 12800

W tym samym miejscu wykonałem także fotografię typu startrails.

blog7

20 min, F10.0  ISO 800

Dodaj komentarz