Rzemiennym dyszlem po Polsce – część trzecia

Co roku w terminie obejmującym dzień 11 listopada odbywają się na Dolnym Śląsku kilkudniowe zjazdy nauczycieli fizyki pod patronatem Instytutu Fizyki Doświadczalnej Uniwersytetu Wrocławskiego. Naprzemiennie nawiedzają one Borowice u stóp Śnieżki oraz Kudowę-Zdrój w narożniku Kotliny Kłodzkiej. Tak więc prosto z Wrocławia dzięki uprzejmości Wojtka pojechałem właśnie do Kudowy, gdzie jeszcze piątkowym wieczorem zdążyłem na wykład inauguracyjny Sylwka o przystępnej kosmologii. Istotą Jesiennych Szkół jest możliwość spotkań naukowców, dydaktyków oraz nauczycieli w komfortowej atmosferze, bez pośpiechu towarzyszącego zazwyczaj naukowym konferencjom. Tak było i tym razem, wykłady i pokazy przeplatane były swobodnymi rozmowami a wieczorne sesje ze śpiewnikiem jako przewodnikiem dodawały urody naszym obradom. Brakło właściwie tylko jednego elementu – tradycyjnej wycieczki, jaka zazwyczaj odbywała się 11 listopada, ale cóż – w tym roku Szkoła odbyła się tydzień później niż zwykle. Warto podkreślić, że wielkie zasługi dla odbywającej się co dwa lata Szkoły w Borowicach położył Staszek, który w tym roku wygłosił końcowy wykład, zaś uzupełniające spotkania w Kudowie wymyślił i organizuje Ludwik wraz z Iwoną.

Nabożne spotkanie na szczycie

A chodzę ci ja tak oto

A ja przyspieszam i hamuję na przemian …

… czego dowodzą pomiary

Nie, naprawdę?

I co zrobić z tym bałaganem?

Ktoś musi za to beknąć

To może zagrajmy skoro jest na czym?

Albo zaśpiewajmy?

Albo zagrajmy w kulki?

A może poskładamy wektory?

Lub zbierzemy się do kupy?

Dobry wist trzeba powtórzyć

A oto Iwona. Iwona rządzi. Bądź jak Iwona.

A oto Ludwik. Ludwik czaruje. Bądź jak Ludwik.

A oto Wojtek. Wojtek dmucha co sił. Bądź jak Wojtek.

A oto Joanna. Joanna burzy spokój. Bądź jak Joanna.

A oto Staszek. Staszek był u początków Szkoły. Bądź jak Staszek.

A oto my – cieszymy się jak dzieci. Bądźcie jak dzieci.

Dodaj komentarz