Stuposiany 2018 – pierwsza doba

Wyjechaliśmy w poniedziałek z Niepołomic porą niewyraźną – ni to jesień, ni zima, śniegu na lekarstwo i dodatnie temperatury, a w Bieszczadach zastaliśmy okolicę przykrytą grubą warstwą białego puchu i zmrożoną nocami do minus piętnastu stopni. Prace przygotowawcze zajęły nam kilka godzin, po czym wykonaliśmy sporo obserwacji i spostrzeżeń. We wtorek korzystaliśmy nadal z uroków natury spacerując, urządzając bitwę na śnieżki i zawzięcie przy tym fotografując co popadnie. Powód był prosty – zaraz po śniadaniu Tymon przy pomocy telekonferencji z użyciem Skype ogłosił zasady konkursu fotograficznego z nagrodami w trzech kategoriach wiekowych. Nasz czas w schronisku wypełniony był szczelnie zajęciami, grami i zabawą, jutro planujemy wycieczkę do Mucznego, a co będzie dalej, pokaże los.

Jak fotografować całe niebo?

Jak zdalnie obsługiwać teleskop?

Jak oglądać nocne niebo?

Telekonferencja na temat konkursu fotograficznego

Śnieżny potwór nad Wołosatym

Taka tutaj zima – śnieżna i mroźna

Lodowe kryształy na potoku

Słońce i śnieg – cóż więcej trzeba

Nagle pojawiło się słoneczne halo

Oto ono w całej okazałości

W spersonalizowanym ujęciu

Na cerkwisku w Stuposianach

Bitwa na śnieżki z lotu drona

A w kuchni przyrządzamy marsjańskie krajobrazy

 

1 odpowiedź do wpisu: “Stuposiany 2018 – pierwsza doba”

  1. Ale Wam zazdroszczę!
    W każdym razie do zobaczenia we czwartek 🙂

Dodaj komentarz