Z motyką na Słońce, czyli ciąg dalszy – tym razem z zagadkami

 Dla większości – najpiękniejsza pora roku. Dla mnie – kicz i niestałość, ale niepodobna się bez tego obejść. Wiosna. Chmury wiatrem gnane. Deszcze i burze. Nadchodzą tęczowe czasy.

Tęcza powstaje w wyniku rozszczepienia światła załamującego się i odbijającego się wewnątrz kropli wody. Rozszczepienie światła jest wynikiem zjawiska dyspersji, powodującego różnice w kącie załamania światła o różnej długości fali przy przejściu z powietrza do wody i z wody do powietrza.

tęcza "typowa popołudniowa podwójna"

tęcza "uliczna"

tęcza "minimalna", jakiś kwadrans po trzeciej

tęcza "maksymalna", o zachodzie

Jeśli ktoś popłynie 12 kwietnia 2010r. z Pireusu do Ermoupoli na Syros promem, który wychodzi 7.45, to za rufą zobaczy głównie kilwater. Ale jeśli ten ktoś urodził się pod szczęśliwą gwiazdą, to praktycznie przez cały czas będzie mu towarzyszyła tęcza – o, ta na zdjęciach.

tęcza "za rufą"

tęcza "za rufą"

PORA NA OBIECANKI, CZYLI DWIE ZAGADKI:

Tęczę nr 1 nazwałam „astralną” – dlaczego? (podpowiedź: miłośnicy samochodów nie powinni mieć problemu z odpowiedzią)

Gdzie się znajdowałam podczas „zdejmowania” tęczy nr 2? Można się pomylić o 50 m. (podpowiedź: uczniowie i studenci MOA nie powinni mieć problemu z odpowiedzią)

Odpowiedzi proszę nadsyłać na adres: gsek@moa.edu.pl. Do każdej zagadkowej tęczy dołączone są 2 nagrody, złożone w depozycie pod adresem jw.

Uwaga 1: nie są to tabliczki czekolady marki „Studencka”, ani żadnej innej.

Uwaga 2: niekoniecznie trzeba być uczniem lub studentem MOA.

Liczą się pierwsi i drudzy na metach. Sprawiedliwym podziałem dóbr zajmie się Właściciel depozytu.

tęcza nr 1

tęcza nr 2

Dodaj komentarz