Z motyką na Słońce, czyli moje po-Kłosie najdłuższego weekendu nowoczesnej Europy

zadaszenie nad Pubem Pod Wisienką

 

 

 

 

Z obawy przed posądzeniem o romantyczne uniesienia, zgoła nieprzystojne memu status quo, bez zbędnych ceregieli przechodzę do rzeczy. Ufam, iż fotografie przemówią nie tylko same za siebie, ale i za mnie.

 

 

 

 

Wszechświat w oczach Icka

współrzędne heliograficzne inaczej

 

 

 

 

 

 

 

Pomna zaś na cenne rady dotyczące stąpania mocno po Ziemi, zamieszczam to, co ujrzał mój narząd wzroku w bezpośrednim sąsiedztwie jej powierzchni.

 

Dodaj komentarz