Z motyką na Słońce na progu zimy (przynajmniej teoretycznie)

Jesień, zużywszy resztki farb ze swej palety, wytarła pędzle w przedwieczorne obłoki. Tak na odchodnym…

Promienie słoneczne przechodząc przez cienkie warstwy chmur ulegają interferencji, co objawia się barwnymi smugami na tychże. Zjawisko nosi nazwę iryzacji, a zaobserwować je daje się i w mało romantycznych okolicznościach,  gdy powstają bańki mydlane – np. podczas ręcznego prania lub mycia naczyń. Ewentualnie, gdy jakiś samochód gubi po drodze swe „płyny fizjologiczne”, co łacno zdarzyć się może w czasie jazdy po górzystym terenie o tej porze roku…

Dodaj komentarz