Z pamiętnika…

Był środek nocy. Tak koło godziny trzeciej. Niektóre Miśki spały, inne dojadały miód w ramach późnej kolacji, a jeszcze inne się rozgadały, jak to Misie wieczorową porą.
Na zewnątrz chłodno. I nawet Księżyc założył lisią czapkę, żeby nie zmarznąć.

Dodaj komentarz