Że nudna ta galaktyka? Kto to powiedział?

Tak dobrze nam znana Wielka Mgławica w Andromedzie, czyli galaktyka Messier 31, wciąż potrafi zaskakiwać. Ponieważ jest dosyć blisko – jej odległość od Drogi Mlecznej wynosi 2 miliony 400 tysięcy lat świetlnych – na zdjęciach potrafimy rozróżnić pojedyncze gwiazdy, co jest nadzwyczaj trudne lub zwyczajnie niemożliwe w przypadku obiektów odleglejszych. Zatem zdawało się, że już wszystko o niej wiemy, a tymczasem 15 lipca tego roku, a więc przed tygodniem, na zdjęciu wykonanym palomarskim teleskopem Oschina pojawiło się znaczne pojaśnienie w pobliżu miejsca, gdzie znano kandydata do zjawiska gwiazdy nowej oznaczonej 1967-10c. Prawdopodobnie mamy więc do czynienia ze zjawiskiem nowej powrotnej.

 

Obszar, gdzie zidentyfikowano pojaśnienie około 5 magnitudo, czyli stukrotny przyrost ilości emitowanego światła

Szczegóły obrazu z zaznaczonym obiektem o zmiennej jasności

Animacja wykonana ze zdjęć z 25 czerwca oraz 18 lipca, filtr luminancji

Sam teleskop Oschina to mocno zmodyfikowana i całkowicie zautomatyzowana kamera Schmidta, ta sama, na której w latach sześćdziesiątych prowadził obserwacje fotograficzne Konrad Rudnicki. W ich wyniku powstał przegląd zwany „Polem Jagiellońskim”, a przy okazji Rudnicki został pierwszym powojennym odkrywcą komety – otrzymała ona oznaczenie C/1966 T1 (Rudnicki). Obecnie teleskop ten jest wykorzystywany, w ramach projektu Zwicky Transient Facility,  do wykonywania przeglądowych obrazów dużych obszarów nieba w celu wykrywania obiektów wykazujących znaczne zmiany jasności lub położenia.

Dodaj komentarz