Truizmem jest, że eksploracja Universum wymaga determinacji. Dobrze, dalej już po polsku. Warto wspiąć się po spowitych półmrokiem trzeszczących schodach na drugie piętro jednej z kamienic przy Placu Matejki w Krakowie (można sobie nucić „Stairway to heaven”) po nagrodę w postaci wystawy zatytułowanej jak wyżej. Dzieła mówią same za siebie i to językiem, który Czytelnicy doskonale znają, zatem ja może już zamilknę – to nie akademia literatury, to trzeba zobaczyć.
Swe prace zamieściła również Zofia Szczęsna – i w tym miejscu pozwolę sobie na komentarz: impakt w kompakcie?…