Jeśli w pełni i w perigeum, to podobno super. Naturalny satelita Ziemi, ma się rozumieć. A jerzyk z Księżycem w tle dzień wcześniej oraz niedzielna tęcza, co prawda we fragmentach, to promocja. Zupełnie jak w hipermarkecie.
„Księżyc jest w pełni bardziej niż zwykle, pełen blasków, które Słońcu skradł.”
Nieeee, to nie ja! To Javier Zeleme – choć, jeśli idzie o szczerość, w mojej interpretacji…