13 lipca – Janusz
Poniedziałek 13 lipca Słońce przywitało o 4:45 a pożegna o 20:46 co da nam prawie dokładnie 16 godzinny dzień. Księżyc znajduje się w perygeum, czyli miejscu orbity położonym najbliżej ziemi. Wtedy odległość Ziemia Księżyc wyniesie 359 tysięcy kilometrów. Dla porównania, w apogeum które wypadnie 25 lipca, czyli najdalej od ziemi odległość ta wzrośnie do 405 tysięcy kilometrów. Żeby sobie lepiej to wyobrazić różnica odległości między perygeum i apogeum około 50 tysięcy kilometrów odpowiada mniej więcej średnicy Urana. Średnio przyjmuje się 384 400 km jako średnią odległość między Ziemią a Księżycem. Jadąc zgodnie z polskimi przepisami 140 km/h, non stop, samochodem do Księżyca jechalibyśmy niecałe 4 miesiące. Piechotą szlibyśmy prawie 9 lat. Misja Artemis 2 podczas której 4 osobowa załoga okrążyła Księżyc i wróciła na ziemię trwała 10 dni. Zaś światło potrzebuje niecałe półtorej sekundy by pokonać ten dystans. Czasami zdarza się, że Księżyc znajdzie się najbliżej Ziemi w momencie pełni. Taką pełnię nazywamy superksiężycem. Taka pełnia zdarza się 3 – 4 razy w roku. O wiele rzadszym zjawiskiem jest niebieski księżyc, czyli blue moon. We współczesnej definicji czytamy, że jest to druga pełnia w danym miesiącu. Dla przykładu w maju pierwsza pełnia wypadła 1 maja o 19:23 zaś druga pełnia 31 maja o 10:45 i właśnie ta druga nazywa się niebieskim Księżycem. Zdarza się to średnio raz na 2 – 3 lata. Ale przygotowując wpis na profilu Młodzieżowego Obserwatorium Astronomicznego w Niepołomicach natknąłem się na ciekawy artykuł w Sky&Telescope z 2008 roku, z którego wynika, że taka definicja niebieskiego Księżyca jest błędna. Pierwotna definicja brzmi: Gdy w danym sezonie (porze roku, chodzi tu o wiosnę, lato, jesień lub zimę) występują cztery pełnie Księżyca, to trzecia nazywana jest Błękitnym Księżycem!!! Wytłumaczenie znajdziecie na naszym blogu uczniowie.moa.edu.pl w artykule O co chodzi z tym „Niebieskim Księżycem”? A wszystko przez jeden błąd cytowania z 1946 roku i to we wspomnianym wcześniej Sky&Telescope. Cóż za zrządzenie losu! Na koniec warto podkreślić, że dla Krakowa zakończyły się Białe Noce Astronomiczne. Stopniowo nocne niebo będzie coraz ciemniejsze. Więc pogodnych nocy i owocnych obserwacji.