Echa przeszłości

Tak się zdarzyło, że w ostatni dzień stycznia ponownie odwiedziła MOA trójka naszych przyjaciół ze Stryszawy. Poznaliśmy się kilka lat temu w trakcie wyjazdu obserwacyjnego z uczniami – trochę szkoda tych wyjazdów. W trakcie poprzedniej wizyty mieli oni okazję obejrzeć seans w Planetarium, a tym razem zaprezentowali nam swoje światłem malowane impresje, które, oglądane na dużym ekranie, robiły imponujące wrażenie. A przy okazji udało się wykonać kilka zdjęć z naszą stareńką kopułą w roli głównej. Ponieważ jej los jest już przesądzony, zdjęcia te nabierają waloru archiwalnego.

Przez powolny obrót kopuły przy otwartej migawce aparatu uzyskaliśmy efekt quasi przezroczystości

Po pracy – widać zmęczenie, ale i zadowolenie

Dodaj komentarz