To już ostatnia taka sobota

Bezchmurne niebo, wspaniała przyroda Gór Izerskich i dwa kręcące się koła urządziły cały dzień. Punktem docelowym była Chatka Górzystów, przyszło też odwiedzić rozgałęziające się ścieżki w rejonie torfowiska, wreszcie sama Izera zaprosiła do popluskania się. Po drodze było jeszcze zbieranie jagód i borówek oraz podziwianie sporych prawdziwków i znacznie drobniejszych rydzów, w które tutejsze lasy są wyjątkowo bogate. A po południu praca ze sprzętem i przygotowania do nocnych obserwacji.

f1

 

 

 

 

 

 

 

Na Hali Izerskiej zastałem mrowie rowerzystów, wielu z nich zaglądnęło tu, aby skosztować legendarnych już pierogów z jagodami.

f2

 

 

 

 

 

 

Woda zaprasza do kąpieli.

f3

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Tutejsze minerały wraz z glonami nadają rzecznym głazom oryginalną kolorystykę, dodatkowo wzmocnioną słonecznym blaskiem.

f4

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Naturalna sukcesja – na miejsce uschniętych rosną nowe drzewa.

Dodaj komentarz