Statyw za przyjaciela

Każdy astroamator szukający dobrego widoku na nieboskłon może zapuścić się w czeluści góry Lubomir (teoretycznie czeluści dotyczą jakiś głębin lub jaskiń ale tu użycie tego słowa jest celowe i uzasadnione). Każdy o ile pogoda i czas pozwoli. U nas warunki były niesprzyjające i nawet przy wygospodarowaniu czasu nie moglibyśmy zarejestrować tego czego potrzebowaliśmy. Na szczęście astrowarszaty maja to do siebie, że dostępne są materiały które można wykorzystywać i nie ma potrzeby przedzierania się nocą przez śniegi żeby wgapiać się w niebo. Nasze zadanie polegało na opracowaniu zdjęć z okolicy gwiazdozbiorów Byka i Oriona wykonanych 13.12.2017 r. Odszukaliśmy i oznaczyliśmy obiekty niegwiazdowe i określiliśmy zasięg zdjęcia.

Analizując zdjęcie i porównując je z wynikami z programu Stellarium, określono maksymalny zasięg gwiazdowy tej fotografii. Na granicy dostrzegalności znajduje się gwiazda HIP 18887 (SAO 111576, HD 25464) o jasności 7,3 magnitudo. W związku z tym, na analizowanej fotografii można szukać obiektów niegwiazdowych o jasności nie mniejszej niż 7 mag.

Parametry wykonania zdjęcia:

  • aparat: Canon EOS 1300D
  • ogniskowa: 18 mm
  • przysłona: f/4
  • czas ekspozycji: 30 s
  • czułość: ISO 800

Na zdjęciu udało się odnaleźć:

  • Plejady – gromada powiązana z obszarem mgławicowym
  • NGC 1662 – gromada otwarta

Wnioski:

  • Przy czasie naświetlania wynoszącym 30 sekund i ogniskowej 18 mm, wszystkie obiekty na niebie są poruszone w wyniku ruchu obrotowego Ziemi.
  • W związku z tym bardzo trudno rozróżnić gwiazdę od obiektu niegwiazdowego.
  • Przy zastosowaniu takiej ogniskowej czas naświetlania powinien być skrócony dwukrotnie

Tak to właśnie było hmm… miało być super zakończenie ale coś nie pykło. Następnym razem napiszemy lepsze, bo przecież wszyscy uczestnicy warsztatów żyli długo i szczęśliwie. Ta dam 😀

 

AO&RW

Dodaj komentarz