Wakacyjne pogadanki w radiu RMF Classic – 18

17 lipca 2025 – Janusz

Dzisiaj powitaliśmy słoneczko o 4:50 a pożegnamy o 20:42 co daje nam krótszy dzień już o ponad 30 minut. W 4 dni straciliśmy 10 minut dnia, ale zyskaliśmy 10 minut nocy! Dzisiaj kontynuujemy opowieści o planetach Układu Słonecznego. Na tapetę bierzemy Marsa, który powoli znika w blasku słonecznym na wieczornym niebie. Jest to planeta, która zbliża się do Ziemi na odległość zaledwie 55 milionów km, choć z reguły jest to trochę więcej. Samochodem do Marsa jechalibyśmy około 15 lat, na szczęście satelity taką odległość pokonują
w zaledwie pół roku. Jednak, jeśli myślimy o misji załogowej to cała misja potrwa 2 lata, bo, raz na dwa lata jest tak zwane okno startowe, kiedy to odległość Ziemia – Mars jest optymalna. Pół roku lot na marsa, rok na jego powierzchni
i pół roku powrót. Mars to planeta dwa razy mniejsza niż Ziemia, ale ma najwyższą górę i największą rozpadlinę wśród planet układu słonecznego. Najwyższą górą na Marsie jest wygasły wulkan nazwany Górą Olimp i ma ponad 22 km wysokości a u podstawy liczy sobie około 600 km. To mniej więcej tyle ile z Zakopanego do Gdańska. Więc jest to góra wielkości Polski i ponad dwa razy wyższa niż najwyższa góra na Ziemi. Największą rozpadliną na Marsie jest Dolina Marrinerów. To ogromy kanion o długości prawie 4 000 km i głębokości porównywalnej z wysokością Mt Everest. Cienka atmosfera Marsa sprawia, że latem na równiku temperatura sięga 19 stopni Celsjusza, czyli taka wiosna
w Krakowie. Natomiast zimą na biegunach temperatura spada do ponad -140 stopni Celsjusza. Wiemy, że na Marsie była woda w postaci ciekłej. Były jeziora, rzeki a nawet oceany. Obecnie część tej wody znajduje się pod powierzchnią Marsa w postaci lodu. Jednak czy w tej wodzie były jakieś formy życia? To pytanie zostaje bez odpowiedzi. Jest to jedyna planeta w całości zamieszała przez roboty. Łaziki takie jak Pathfinder, Opportunity, Curiosity, czy ostatni Perseverance badają powierzchnię marsa w poszukiwaniu dowodów na to, że kiedyś na Marsie było życie. Co ciekawe misje łazików planowane były na 90 dni. Założono, że po tym czasie na powierzchni paneli słonecznych łazików zbierze się tyle kurzu
i pyłu, że przestaną one efektywnie ładować akumulatory. Okazało się, że na Marsie występuje zjawisko Diabłów Pustynnych, czyli mini tornad, które regularnie czyszczą te panele. I tak dla misji Opportunity z 90 dni zrobiło się 15 lat. Mam nadzieję, że doczekam czasu, kiedy to człowiek stanie na tej czerwonej planecie. Będzie to z całą pewnością niezwykłe wydarzenie…

Dodaj komentarz