15 sierpnia – Janusz
Patrząc na nocne niebo w bezchmurną i bezksiężycową noc możemy zobaczyć tysiące gwiazd. Z łatwością możemy zauważyć, że gwiazdy różnią się między sobą jasnością oraz kolorem. Jasność gwiazdy zależy od trzech głównych czynników: ile gwiazda faktycznie produkuje energii, czyli jak faktycznie jest jasna, jak daleko się od nas znajduje i czy między nami a daną gwiazdą jest jakaś materia. Gaz lub pył. Dla przykładu jasna gwiazda, ale bardzo odległa będzie ledwo widoczna na naszym niebie, zaś słabo świecąca gwiazda, ale blisko położona będzie nam mocno świeciła na nieboskłonie. Taką gwiazdą jest Słońce. Mała, słabo świecąca gwiazda zaliczana do żółtych karłów jednak bardzo blisko nas, bo odległość do Słońca to zaledwie 150 milionów km. Dzięki temu w dzień jest tak jasno. Z kolei kolor gwiazdy zależy od jej temperatury powierzchniowej. I w astronomii jest odwrotnie niż w łazience, gdzie czerwony to gorąca woda a niebieski zimna. W astronomii czerwone gwiazdy to względnie chłodne gwiazdy o temperaturach powierzchni rzędu 3 – 4 tysięcy stopni zaś niebieskie mogę mieć temperatury rzędu 20 – 50 tysięcy stopni. Dla porównania temperatura powierzchni Słońca to niecałe 6 tysięcy stopni. Łatwo to zaobserwować na niebie. Spójrzcie na Antaresa z gwiazdozbioru Skorpiona lub Arktura z Wolarza. Ewidentnie mają pomarańczowe zabarwienie. Zaś Wega z Lutni a właściwie z Liry i Deneb z Łabędzia mają białoniebieskawe odcienie. To właśnie z powodu różnicy temperatur na powierzchniach tych gwiazd. Grecy łączyli też w wyobraźni liniami jasne gwiazdy. Powstawały wtedy kształty, które przypominały ludzi, zwierzęta czy przedmioty codziennego użytku. Tak powstały gwiazdozbiory, którym Grecy nadali charakter mityczny. Kolejni astronomowie dokładali kolejne gwiazdozbiory. Jan Heweliusz wprowadził na niebo aż 7 gwiazdozbiorów: Tarczę Sobieskiego, Psy Gończe, Małego Lwa, Jaszczurkę, Rysia, Sekstans i Liska. Ale dopiero w latach 20tych XX wieku podzielono niebo na 88 gwiazdozbiorów co ułatwia nam orientację na sferze niebieskiej. Latem nad południowym widnokręgiem możemy zobaczyć trójkąt letni, układ trzech gwiazd należących do trzech różnych gwiazdozbiorów: Wega z Lutni, Deneb z Łabędzia i Altair z gwiazdozbioru Orła. Między tymi gwiazdozbiorami możemy wypatrzeć delikatną smugę Drogi Mlecznej, czyli galaktyki, w której się znajdujemy. Podążając wzdłuż Drogi Mlecznej do horyzontu natrafimy na gwiazdozbiór Strzelca, w którym znajduje się jej centrum a w nim supermasywna czarna dziura Sagittarius A* o masie ponad 4 milionów Słońc. Więc pogodnych nocy i owocnych obserwacji.