W nocy z wtorku 29 na środę 30 lipca niebo ozdobiły cztery jasne przeloty kosmicznych okruchów. Jeden z nich został zarejestrowany przez naszą kamerkę bolidową, pracującą w sieci Skytinel.
Złożenie klatek z przelotu pokazuje to efektowne zjawisko w całej okazałości.
Na filmiku uwagę zwraca długa poświata, ciągnąca się za jasnym śladem. To prawdopodobnie tak zwana „stopa” (persistent train), czyli świecenie zjonizowanego gazu wzdłuż trajektorii meteoroidu. Złożenie klatek z końcówki przelotu pokazuje ten właśnie efekt.
Według Mateusza Żmiji bolid ten można zaliczyć do roju Alfa Kaprikornidów. Radiant ich leży w gwiazdozbiorze Koziorożca, którego postać – pół kozła, pół ryby – przybrał na się bożek Pan uciekający przed Tyfonem. Gdzie nam dzisiaj do takiej wyobraźni, zastępujemy ją rzetelną wiedzą. A ta nam mówi, że te meteory zawdzięczamy komecie 169P/NEAT. Jest ona niewielka i co cztery lata z okładem, przelatując przez peryhelium, rozsiewa swoją materię wzdłuż mocno eliptycznej orbity.
A dla urozmaicenia zobaczmy jeszcze przelot klucza dzikich gęsi nad Niepołomicami.

