Jutro wieczorem nastąpi początek astronomicznej jesieni, wypada zatem pokazać co nasza kamerka bolidowa zarejestrowała we wrześniu. Było tego sporo, wybrałem trzy najefektowniejsze zjawiska z zachętą, aby każdego pogodnego wieczoru obracać wzroku ku górze – a nuż poleci coś bardzo jasnego.
Na początek szybki meteor, który pozostawił za sobą jarzący się ślad.
Analiza trajektorii wskazuje na przynależność obiektu do roju wrześniowych epsilon Perseidów. Dane mówią o szybkości tych meteoroidów rzędu 66 kilometrów na sekundę – i to widać na filmiku.
Jego kolega z 20 września był znacznie wolniejszy i przyleciał od strony gwiazdozbioru Andromedy, a rozbłysnął już w Rybach – pewnie można go zaliczyć do Piscydów. Jeśli tak, to prędkość meteoroidu wynosiła 26 kilometrów na sekundę.
Kolejny meteor, jaśniejszy od poprzedników, zostawił ładny, długi ślad na pograniczy Andromedy i Pegaza. To chyba był sporadyk.
Teraz czekamy na roje jesiennych meteorów, szczególnie na Orionidy, których maksimum wypadnie 21 października – przy nowiu Księżyca.



