W poniedziałek, 1 września po południu odbył w naszym Obserwatorium Dzień Otwarty. Jak zwykle wylądowałem na tarasie obserwacyjnym, gdzie ustawiłem i uruchomiłem kilka instrumentów. Pierwszy, typu ”załącz i zapomnij”, to niewielki teleskop słoneczny SkyWatcher SolarQuest. Można za jego pomocą oglądać fotosferę wraz z plamami, a dziś dobrze widocznych było 10. Drugi teleskop słoneczny, czyli Lunt 100 mm H-alfa na montażu HEQ5 pozwalał na dostrzeżenie struktur chromosferycznych, takich jak filamenty, pochodnie i oczywiście plamy, stanowiące centra obszarów aktywnych. Na zachodnim brzegu słonecznej tarczy dał się nawet dostrzec cały wianuszek niezbyt wielkich, ale wyraźnych protuberancji. Trzeci teleskop, niewielka tuba systemu Newtona na montażu paralaktycznym bez prowadzenia został użyty do oglądania wieży przekaźnika na Woli Batorskiej celem uzmysłowienia roli teleskopu w przybliżaniu widoku na odległe obiekty. Kolejny instrument – Newton na montażu Dobsona – służył chętnym do samodzielnego nastawiania na wybrany ziemski obiekt i znajdował się w cieniu wieży astronomicznej, aby uniknąć przypadkowego nastawienia na Słońce. Przy samej wieży stała plansza z opisem tych typów obiektów na powierzchni naszej gwiazdy, jakie odwiedzający mogli zobaczyć na własne oczy, przechodząc od instrumentu do instrumentu. Celem uzmysłowienia gościom, jak groźne może być nieostrożne skupienie promieni słonecznych na łatwopalnej powierzchni, wykonywałem także pokaz przypalania kawałka drewna przy użyciu niewielkiego zwierciadła wklęsłego.
Kolejny instrument udało się uruchomić dzięki naszemu uczniowi Dawidowi Gondkowi, który wspierał mnie w trakcie działań, a także nastawił lunetę APO 66/400 z filtrem UV tak, aby goście mogli zobaczyć na ekranie komputera wygląd tarczy Słońca w linii Ca II. Użycie kamerki to jedyny sposób na obserwacje w tej dziedzinie widma, ponieważ nasze oczy są bardzo wrażliwe na ultrafiolet. Takie obserwacje wykonywaliśmy już kilkakrotnie, oto link do jednej z pierwszych. Przy okazji udało się zarejestrować kilka tysięcy klatek, z których 60 najlepszej jakości zostało użytych do sporządzenia obrazu wynikowego. Opisano na nim obszary aktywne według powszechnie stosowanej nomenklatury.
Na tej samej kanwie umieszczono opisy struktur, jakie dały się wyróżnić na dzisiejszym widoku słonecznej tarczy.
Obrazy otrzymywane przy pomocy naszej kamerki są oczywiście monochromatyczne, ale by unaocznić fakt, że jesteśmy w bliskim ultrafiolecie, do publikacji zazwyczaj barwi się je na fioletowo.
Animacja dobrze oddaje odpowiedniość poszczególnych przedstawień słonecznej tarczy w tej dziedzinie promieniowania, której nasze oczy nie dostrzegają.



