Noc z niedzieli na poniedziałek, czyli z 24 na 25 sierpnia pomimo zmiennego zachmurzenia znowu przyniosła kilka interesujących zjawisk meteorowych. Na początek przykład modelowy – trzy Perseidy niemal równocześnie rozbiegają się po niebie, wskazując wyraźnie radiant roju.
Pojawił się także meteor sporadyczny, który przeszył na wskroś obszar gwiazdozbioru Korony Północnej, zostawiając kolorowy ślad o długości ośmiu stopni.
Kolejny Perseid rozbłysnął na tle gwiazdozbioru Żyrafy już po drugiej w nocy.
Natomiast jeszcze przed północą też na tle słabo świecących obiektów z gwiazdozbioru Żyrafy pojawił się dziwny, poczwórny rozbłysk, który zapewne był flarą jakiegoś koziołkującego satelity – na pewno nie był to meteor.
Wreszcie w charakterze podsumowania tak zwane startrailsy, czyli suma wszystkich zdjęć z ponad pięciu nocnych godzin. Wykonano je nieruchomym aparatem Canon MarkII 6D z obiektywem „rybie oko” o długości ogniskowej 8 mm.




