Wakacyjne pogadanki w radiu RMF Classic – 57

Niedziela
24 sierpnia
Kolejna nocka bez Księżyca, Droga Mleczna wisi wprost nad głową. Warto wybrać się na spacer poza zasięg miejskich świateł, aby zostać nagrodzonym tym rzadkim już niestety widokiem. Wędrując wzrokiem od południa mamy po kolei Antaresa ze Skorpiona, Altaira z Orła, Deneba z Łabędzia, cztery jasne gwiazdy z Kasjopei i Mirfaka z Perseusza. Na boku pozostały Arktur z Wolarza, Deneb z Łabędzia i Kapella z Woźnicy. Ale oprócz tych bardzo jasnych gwiazd świecą jeszcze setki, ba – tysiące słabszych, a wszystkie one należą do Galaktyki pisanej z dużej litery. Tego wieczoru naszą uwagę przykuje także planeta Saturn – dominuje ona jasnością nad swoim otoczeniem, zatem trudno ją przegapić. Świeci nad wschodnim widnokręgiem, przesuwając się wraz z niebem ku południowi. Będzie górowała, czyli osiągnie najwyższy punkt swojej trajektorii, dopiero około drugiej w nocy, ale już teraz można spróbować swoich sił, aby ją odnaleźć i skierować na nią nawet niewielki przyrząd optyczny. Wysiłek się opłaci – przy użyciu lornetki dość daleko od tarczy planety zobaczymy jasnego Tytana, po tej samej stronie, ale tuż przy pierścieniu, będzie widoczna Tetyda, a po przeciwnej pojawią się Dione i Rea. Zachęcam do użycia aparatu w telefonie komórkowym, ten widok wart jest utrwalenia na samodzielnie wykonanym zdjęciu. A skoro już wyciągnęliśmy teleskop, odszukajmy Neptuna – pomoże w tym aplikacja typu SkyMap lub podobna, jakie warto zainstalować w swoim telefonie. Pamiętajmy tylko, aby najpierw ustawić Widok Nocny – pomoże to w dostosowani wzroku do ciemności. Kolejny teleskopowy czy też nawet lornetkowy obiekt to mgławica planetarna Messier 57, inaczej Pierścień – w gwiazdozbiorze Liry. Skoro już patrzymy na ten rejon nieba, spróbujmy odnaleźć Oko Łabędzia, czyli gwiazdę podwójną wizualnie Albireo. Oba jej składniki mają wyraźnie różne jasności i kolory. A podwójność to tylko efekt zbieżności kierunków patrzenia z Ziemi. Około pierwszej w nocy na samym południowym krańcu nieba zobaczymy dosyć jasny obiekt – to będzie gwiazda Fomalhaut, należąca do gwiazdozbioru Ryby Południowej. W jej okolicy nie ma jasnych gwiazd, zatem nie pomylimy się co do identyfikacji. Wraz z wybiciem godziny drugiej nad widnokręgiem pojawi się jasny Jowisz. Około trzeciej da się już widzieć Wenus, a o 3.16 rozpocznie się nisko nad widnokręgiem przelot Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Będzie on na tyle ciekawy, że Stacja przeleci tuż nad Orionem, a następnie zanurkuje pod Jowisza i Wenus. Kolejny przelot, około godziny 4.50, potrwa całe pięć minut i Stacja przebieży trajektorię tuż nad głową, chowając się pod widnokrąg w okolicy wschodzącego już Merkurego.

Dodaj komentarz