Wakacyjne pogadanki w radiu RMF Classic – 28

27 lipca 2025 – Janusz

Wieczorem nad zachodnim widnokręgiem bez trudu wypatrzymy cienki sierp Księżyca. Jest to najlepszy czas do jego obserwacji. Główny powód jest banalny – nie razi po oczach tak jak w pełni. Po drugie możemy zobaczyć cienie gór księżycowych jak i cienie wewnątrz kraterów. Ujawnia się trójwymiarowa struktura powierzchni Srebrnego Globu. Podczas pełni światło słoneczne pada prostopadle na powierzchnię księżyca, więc te wszystkie góry, kratery wydają się płaskie. Oprócz świecącego sierpa widzimy też pozostałą część tarczy księżyca. To tak zwane Światło popielate, czyli poświata widoczna na aktualnie nieoświetlonej części księżyca. Jest to światło słoneczne odbite od ziemskiej atmosfery, które oświetla nocną część naszego naturalnego satelity. Już w XVI wieku Leonardo da Vinci zrozumiał i wyjaśnił to zjawisko. A czy zauważyliście, że Księżyc zawsze widzimy tylko z jednej strony? To nie znaczy, że Księżyc się nie obraca. Wręcz przeciwnie. Obraca się i to w dość specjalny sposób. Otóż na jeden obieg Księżyca dookoła Ziemi, Księżyc obróci się dokładnie raz. Dlatego patrząc z Ziemi zawsze widzimy tę samą stronę Księżyca. Gdyby Księżyc nie wirował albo wirował w innym tempie, wtedy w ciągu całego miesiąca moglibyśmy zobaczyć całą powierzchnię Księżyca. A wszystko przez grawitację i siły pływowe Ziemi. Powrócę jeszcze do tematu mgławic o których wam już wcześniej wspominałem. Przypomnę tylko że wyróżniamy 3 główne typy mgławic: emisyjne, absorpcyjne i refleksyjne. Opowiadałem też o mgławicach planetarnych i pozostałościach po wybuchach supernowych. Dziś zwrócę Waszą uwagę na mgławice absorpcyjne i refleksyjne. Te pierwsze to chłodne ciemne obłoki składające się w większości z pyłu o temperaturze zaledwie kilku – kilkunastu kelwinów. Mówimy tu o temperaturach rzędu -260 stopni Celsjusza. Są na tyle gęste, że zasłaniają gwiazdy, które znajdują się za nimi. Z ziemi wyglądają jak obszary pozbawione gwiazd. Łatwo je zobaczyć na letnim niebie patrząc na pas drogi mlecznej szczególnie w okolicy gwiazdozbioru Strzelca jak i Łabędzia. Czasem widzimy je tylko dlatego że widoczne są na tle jasnej mgławicy emisyjnej jak chyba najsłynniejsza mgławica koński łeb w Orionie. Na koniec mgławice refleksyjne. Są one zbudowane z pyłu, który odbija światło pobliskiej gwiazdy. Jest go za mało, żeby zjonizować gaz i pobudzić go do świecenia, ale wystarczająco, żeby mogło się ono rozproszyć na ziarnach pyłu nadając mgławicy niebieskawy kolor. Najczęściej ziarna pyłu stanowią związki węgla czasem nazywanego diamentowym pyłem, ale znajdujemy w nich też żelazo i nikiel.  Charakterystyczne mgławice refleksyjne nieba letniego to Ameryka północna i mgławica półksiężyc w Łabędziu czy koniczyna w Strzelcu. Więc pogodnego nieba i owocnych obserwacji.

Dodaj komentarz