Wakacyjne pogadanki w radiu RMF Classic – 37

Poniedziałek
4 sierpnia
Jeszcze na zachodzie niebo rozjaśnia zorza wieczorna, a już widoczna jest tarcza Księżyca, któremu sporo przybyło jasności. Okiem nieuzbrojonym z łatwością dostrzeżemy duży, ciemny obszar po lewej stronie u góry tarczy. To będzie Morze Deszczów – była już o nim mowa. Warto spojrzeć na jego dolną krawędź – tam bowiem czaruje nas swoim wyglądem stukilometrowy niemal krater Kopernik. Jest on dosyć młodym utworem, powstał bowiem około 800 milionów lat temu w wyniku uderzenia planetoidy, o rozmiarze której możemy tylko spekulować. Zatem podziwiajmy jego urodę, najlepiej przy użyciu lornetki. Na prawo w górę, tuż za kraterem Eratostenes, ciągnie się pasmo mocno poszarpanych Apeninów – tę nazwę zawdzięczamy Janowi Heweliuszowi. Jeśli warunki pozwolą, warto zabrać na spacer lornetkę, aby ją skierować wysoko na niebo, w okolice jasnej gwiazdy Wega. Miejsce to nazywamy w ślad za naszymi greckimi protoplastami gwiazdozbiorem Liry, a Jan Kochanowski przybawił ten obszar polszczyźnie jako Lutnię. Zobaczymy tam charakterystyczny równoległobok złożony z gwiazd o podobnej jasności. W połowie odległości dzielącej dwie gwiazdy leżące po przeciwnej stronie Wegi, pojawi się maleńkie, kolorowe kółeczko – to będzie mgławica planetarna Pierścień, inaczej Messier 51. Żeby w pełni docenić jej niebagatelną urodę, będziemy potrzebowali już porządny teleskop – może natraficie na taki w swojej wakacyjnej okolicy? W wielu miejscach w Polsce w razie sprzyjających warunków odbywają się pokazy astronomiczne, warto poszperać w Internecie lub rozpytać w centrach informacji turystycznej. Ze swojej strony polecam odwiedzić Obserwatorium Astronomiczne imienia Tadeusza Banachiewicza na górze Lubomir – na stronie internetowej podane są aktualne możliwości dotyczące zwiedzania i pokazów nieba. A przy okazji spoglądania w okolice Wegi, ta górna z równoległoboku to Sheliak, która stanowi prototyp oddzielnej klasy gwiazd zmiennych zaćmieniowych, zmieniających swój blask w rytmie niemal 13 dni. W okularze lunety zobaczymy także sporo słabszych gwiazd, ta najbliższa prawdopodobnie jest grawitacyjnie związana z układem zaćmieniowym, zatem mamy już układ potrójny. Kolejna widoczna w pobliżu jest tylko gwiazdą tła, czyli leży znacznie dalej niż Sheliak.

Dodaj komentarz