Poniedziałek
8 sierpnia
Czeka nas pogodna, ale chłodna noc bez Księżyca. Ten bowiem zdąża do nowiu, i pojawi się na wschodzie w dostojnym towarzystwie Jowisza i Wenus dopiero po drugiej w nocy w postaci cieniutkiego rogalika. A wieczorem jeszcze zwróci naszą uwagę czerwonawy Antares, a nad nim zobaczymy rozległy obszar niemal pozbawiony gwiazd – taką „dziurę w niebie”. To będzie gwiazdozbiór Wężownika, który, według wyobrażeń starożytnych, trzymał węża na kolanach. A ten Wąż jest dziś podzielony na Głowę Węża – od strony Arktura – oraz Ogon Węża po stronie przeciwnej. Tak to wyobraźnia naszych odległych przodków do dziś rządzi naszym nazewnictwem astronomicznym. Jeśli mamy do dyspozycji lornetkę, choćby niewielką, w samym centrum Wężownika zobaczymy jeszcze dwie gromady kuliste gwiazd – Messier 10 oraz Messier 12. Ta druga jest nietypowa – w przeciwieństwie do pierwszej prawie nie zawiera gwiazd o małych masach. Być może jest to efekt okresowego oddziaływania z centrum Galaktyki, bowiem orbita M12 jest mocno eliptyczna. W obrębie Ogona Węża da się wyszukać kolejna gromada kulista – Messier 14. W jej obszarze odkryto do tej pory ponad 70 gwiazd zmiennych, a do tego jedną gwiazdę Nową. Co dziwne, odkrycia dokonano analizując fotografie sprzed trzydziestu lat. To świadczy o potędze, jaką stanowi możliwość rejestracji wyglądu nieba. Zachęcam słuchaczy do własnych prób w tym zakresie, choćby z użyciem aparatu w telefonie komórkowym. Na lewo od Ogona Węża leży niewielki gwiazdozbiór Tarcza – dawniej Tarcza Sobieskiego. Wprowadził go na nocne niebo Jan Heweliusz, przyjaciel zwycięzcy spod Wiednia. Wykroił on fragment dawnego gwiazdozbioru Orła i ta modyfikacja przyjęła się dzięki autorytetowi, jakim w Europie cieszył się ten Książę Astronomów. W jego obrębie posiadacze lornetek znajdą kilka gromad otwartych, a samo położenie na tle gęstego od gwiazd obszaru Drogi Mlecznej skłania do wytrwałego oglądania.