Środa
20 sierpnia
Niebo skrzy się od światełek. Niemal wszystkie to gwiazdy należące do Galaktyki, a tylko jedna żółtawa kropka to planeta Saturn. Widoczna jest na wschodniej stronie nieba i w miarę upływu czasu wznosi się coraz wyżej nad widnokręgiem. W miarę polepszania się widoczności, rosną szanse na podziwianie parady jego księżyców. Otóż ułożą się one w jedne linii, zaczynając od największego i najjaśniejszego, czyli Tytana u góry, po czym zobaczymy Tetydę, a po przeciwnej stronie globu Enceladusa i Reę. Pierścień w tym sezonie ustawiony profilem nie będzie zbyt efektowny, ale za to użytkownicy nawet niedużych teleskopów czy lunet będą mogli dostrzec pasiaste struktury w atmosferze planety. Dwa stopnie do góry i w lewo od Saturna niebieskawo świeci Neptun – ta ostatnia planeta Układu Słonecznego. Nie zobaczymy jego tarczy przy pomocy amatorskich narzędzi, ale kolor zdradzi nam jego tożsamość. Jest cztery razy większy od Ziemi, a poglądowy model pokazujący względne rozmiary Słońca i planet znajdziecie Państwo na przykład na terenie Błoń Niepołomickich. Jest tam także ścieżka, pokazująca w odpowiedniej proporcji odległości poszczególnych planet od Słońca. Sam Neptun to lodowy olbrzym o gęstej, wodorowo-helowej atmosferze. Niewielka domieszka metanu nadaje mu to charakterystyczne, wyraźne zabarwienie. Bardziej zaawansowani amatorzy mogą się pokusić o odnalezienie słabiutko świecącego Trytona – to największy księżyc Neptuna. A sam Neptun to jedyna planeta, której potencjalne istnienie zaproponowano po wykryciu anomalii w ruchu Urana. W pobliżu miejsca wskazanym przez astronoma i matematyka Le Verriera obserwator Johann Galle dostrzegł planetę. Tak to sprzęgły się potęga rachunków oraz siła obserwacji nieba.
Nadal nie można wykluczyć pojawiania się meteorów i bolidów spontanicznych, a i zorza polarna ciągle jest możliwa. Przeglądajmy zatem cierpliwie nieboskłon w oczekiwaniu na poranne pyszne widowisko. Wtedy to będące blisko siebie Jowisz, Wenus i chudziutki już Księżyc w towarzystwie gwiazdozbioru Oriona zamkną klamrą piękną sierpniową noc. A na deser, już o brzasku, zajdzie przelot Międzynarodowej Stacji Kosmicznej na wskroś Oriona w stronę pary jasnych planet. Będzie to około godziny 4.35.