Wakacyjne pogadanki w radiu RMF Classic – 6

5 lipca 2025 – Janusz

Dzisiaj chciałbym poruszyć temat aktywności słonecznej. Co to jest i z czym to się je? Jak wspomniałem kilka dni temu, Słońce jest tak zwanym żółtym karłem, czyli gwiazdą o względnie małej masie i jasności, która może istnieć kilkanaście miliardów lat. Słońce jest kulą gorącej plazmy, która posiada własne pole magnetyczne, trochę na wzór ziemskiego pola magnetycznego. Jednak z jedną zasadniczą różnicą… Słońce to gaz a nie bryła sztywna. Obraca się z różną prędkością na różnych szerokościach heliograficznych. W efekcie pole magnetyczne na Słońcu jest skręcane i ściskane do granic możliwości. Powstają wtedy liczne pętle pola magnetycznego u podstawy których obserwujemy ciemne obszary, czyli plamy słoneczne. Zmiana liczby plam słonecznych określa aktywność słoneczną, która wynosi około 11 lat. Im więcej plam tym wyższa aktywność słoneczna. Przy okazji pojawiania się plam na słońcu obserwujemy różnego rodzaju rozbłyski chromosferyczne a także koronalne wyrzuty masy. Do niedawna nie zdawaliśmy sobie sprawy z ich wpływu na naszą cywilizację. Okazuje się, że wyrzuty materii ze słońca kształtują coś co dziś nazywamy pogodą kosmiczną. Jej przejawem są między innymi zorze polarne występujące nawet
w Polsce jak ta z 10 maja 2024 roku. Przy okazji pojawiają się też problemy
z łącznością satelitarną, awariami sieci gazo i ropo nośnych a nawet stanowią zagorzenie dla załogi na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej na której jest nasz rodak dr Sławosz Uznański-Wiśniewski. Zrozumienie mechanizmu aktywności słonecznej jest dla nas kluczowe, gdyż nasza egzystencja jest silnie uzależniona od sztucznych satelitów, które są podatne na uszkodzenia wywołane zachowaniem Słońca. Spaceweather, czyli pogoda kosmiczna to nowa gałąź astronomii. I na koniec dwa słowa o Księżycu. Dzisiaj nad ranem Księżyc znajdował się w apogeum, czyli miejscu swojej orbity najbardziej oddalonym od Ziemi to jest o ponad 406 000 km. I znowu pobawimy się matematyką: Jadąc 140 km/h non stop taką odległość pokonamy w nieco ponad 4 miesiące, piechotą szli byśmy ponad 9 lat a światło potrzebuje niecałe 1,5 sekundy, żeby dotrzeć
z Księżyca na Ziemię. A i tak między Księżycem i Ziemią można by ustawić wszystkie planety jedna obok drugiej a jeszcze zostałoby trochę miejsca… Pogodnych nocy i owocnych obserwacji!

Dodaj komentarz