Dzięki Grzegorzowi miałam okazję zrobić parę unikatowych zdjęć na teleskopie-robocie Slooh, na Kanarach. Jak to się stało, że dostałam taką szansę? Pięknej pogody obserwacyjnej u nas niestety brakuje, a ja już dawno nie robiłam własnych obserwacji nieba. I w momencie kiedy Grzegorz napisał do mnie: “ok, możesz działać, go go go…” nie zawahałam się nawet chwili. Nigdy wcześniej nie działałam na Slooh’u, ale nie wymaga on jakiś szczególnych umiejętności. Jedyne co trzeba wiedzieć, to co się chce po takich obserwacjach uzyskać.
Cała noc na takie obserwacje była za krótka, zleciała jak z bicza strzelił. Dlaczego? Na początek przyłączałam się do misji obserwacyjnych. I tak patrzyłam co jest w planie do focenia, jakie obiekty następne. To jest tak samo zajmujące, jak czekanie kiedy chmury przejdą i odsłonią piękno nocnego nieba. To były wspaniałe obserwacje, oglądałam co mi się żywnie podobało, a wyniki…..na razie zaprezentuję dawno nie widzianego (przeze mnie) Saturna, a wszystkie gromady: kuliste i otwarte załączę do kolejnego wpisu.
Fotografie wykonane teleskopami Slooh mogą być źródłem doznań estetycznych. Dwie gromady otwarte – M34 oraz NGC752 – pysznią się na niebie, pierwsza w pobliżu Algola, druga w gwiazdozbiorze Andromedy. Na fotografii tej ostatniej ledwie widać słabe światełko – to galaktyka, odległa od nas o miliony lat świetlnych. Pozostałe obiekty na zdjęciu leżą w Drodze Mlecznej.
Kilka tygodni temu Jan Pomierny poprosił mnie o pomoc w realizacji filmu. Ma on na celu zaprezentowanie różnych inicjatyw w Polsce, związanych z astronomią, do których młodzi astronomowie mogą się przyłączyć. Część o Galaktycznym Zoo nakręciliśmy w Collegium Maius. Zachęcam do poświęcenia kilku minut na seans polskieprojekty.
Przy pomocy teleskopu Slooh można fotografować egzotyczne obiekty. Jednym z nich jest radioźródło oznaczone numerem 66A w trzecim katalogu z Cambridge. To jeden z jaśniejszych blazarów, czyli aktywne jądro galaktyki, zmieniające jasność w czasie rzędu pojedynczych dni. Nie do wiary wydaje się fakt, że ten obiekt jest od nas odległy o 5.5 miliarda lat świetlnych. Oznacza to tyle, że kiedy promieniował światłem, jakie dziś możemy obserwować, nie było jeszcze Słońca na niebie, ba, nie było nieba samego. W polu widzenia pojawiają się słabe galaktyki, wszystkie znacznie bliższe, na przykład UGC1841 jest od nas odległa jedynie o milion lat świetlnych.
Oto zrzut ekranowy symulatora ruchu ciał w polu grawitacyjnym. Warto poćwiczyć, bowiem na zajęciach zajmiemy się układami wielokrotnymi.
Dwie gromady otwarte – NGC 3532 oraz NGC 6231, zdobią niebo południowe, niedostępne dla nas bezpośrednio. Na szczęście działają teleskopy-roboty, i właśnie Slooh wykonał te piękne fotografie, które są w zasięgu możliwości każdej szkoły i każdego ucznia. Obie gromady zasługują na uwagę. Pierwsza z nich, NGC 3532, jest odległa od nas o 1300 lat świetlnych. Oznacza to ni mniej ni więcej tylko tyle, że widzimy światło, jakie zostało wyemitowane w czasach, kiedy nad znaczną częścią Europy panował Karol Wielki. Gromada otwarta NGC 6231 jest bardzo młoda – być może nie ma więcej niż 3 miliony lat. Zawiera ona bardzo jasne gwiazdy, wśród nich są dwa obiekty typu Wolfa-Rayeta. Obie gromady mienią się kolorowymi światełkami, bowiem temperatura powierzchni gwiazd decyduje o ich kolorach.
Mamy już opracowane zdjęcie galaktyki NGC 3392 z supernową SN2010Y. Tu są wyniki pomiarów jasności, wykonanych przez Paulinę, a niżej zdjęcia opracowane na dwa sposoby. Na pierwszym widać gwiazdę, której jasność jest porównywalna z jasnością jądra galaktyki. To supernowa typu Ia, czyli efekt eksplozji nuklearnej w układzie podwójnym – czerwonego olbrzyma i białego karła. Widać wyraźnie, że supernowa jest znacznie bardziej niebieska, aniżeli jej galaktyka macierzysta – to oczywiście wyraz bardzo wysokiej temperatury wybuchającego obiektu. Na drugim zdjęciu, opracowanym w kierunku wydobycia efektów tła, z łatwością można zauważyć, iż gwiazda supernowa zamieszkuje galaktykę NGC 3392. Trzecie zdjęcie przedstawia supernową typu II w ramieniu spiralnym galaktyki NGC 2797. Ponieważ w polu widzenia nie znamy na razie dobrej gwiazdy porównania, pomiar jasności zostanie wykonany nieco później.














Ostatnie komentarze