Wakacyjne pogadanki w radiu RMF Classic – 56

23 sierpnia – Janusz

Witam Was w sobotę 23 sierpnia. Dziś Słońce wzeszło o 5:42 a zaszło o 19:43. Dzień trwał 14 godzin i 1 minutę i był krótszy od najdłuższego dni w roku o 2 godziny i 22 minuty. Mamy dzisiaj nów Księżyca a to znaczy, że jego blask nie będzie nam przeszkadzał w obserwacjach. W takich warunkach warto pokusić się o obserwacje obiektów głębokiego nieba, czyli galaktyk. Jak już wielokrotnie wspominałem wraz z całym układem słonecznym znajdujemy się wewnątrz galaktyki, która nazywa się drogą mleczną. Nie jest to jedyna galaktyka we Wszechświecie. Znamy setki miliardów galaktyk, każda zawiera setki miliardów gwiazd. Czyli tryliony gwiazd a to więcej niż liczba ziarenek piasku na wszystkich pustyniach Ziemi razem wziętych. Skoro na naszym niebie widzimy już gwiazdozbiory nieba jesiennego to zacznijmy od Wielkiej Galaktyki w Andromedzie. Jest to najdalszy obiekt jaki możemy zobaczyć nieuzbrojonym okiem. Galaktyka spiralna podobna do naszej drogi mlecznej odległa od nas o 2 i pół miliona lat świetlnych. Czyli widzimy ją taką jaka była 2 i pół miliona lat temu. Co ciekawe jesteśmy na kursie kolizyjnym i zderzymy się za jakieś 8 miliardów lat, choć cały proces zacznie się o wiele wcześniej. Zderzenie galaktyk przypomina bardziej taniec pary na parkiecie niż zderzenie dwóch samochodów na drodze. Stopniowo zbliżają się do siebie, ich struktura spiralna zostaje zniszczona i w końcu wszystko zlewa się tworząc jedną wielką galaktykę eliptyczną. Jest już nawet nazwa dla tego tworu MILKDROMEDA. Ale na to musimy poczekać jeszcze wiele miliardów lat. Poniżej Andromedy znajdziemy jeszcze jedną galaktykę M33 w Trójkącie. Jest to druga najjaśniejsza galaktyka na naszym niebie. Odkryta w 1654 roku jest mniejsza od drogi mlecznej i Andromedy a jej odległość to około 3 milionów lat świetlnych. Słabszą galaktykę a właściwie dwie galaktyki znajdziemy pod ogonem Wielkiej niedźwiedzicy dokładniej w Psach Gończych. M51, czyli galaktyka Wir. To przykład kolejnego galaktycznego kanibalizmu. Jedna większa galaktyka spiralna pożera na naszych oczach mniejszą nieregularną galaktykę. Tutaj przyda się słowo wyjaśnienia. Pewnie widzieliście nieraz przepiękne zdjęcia galaktyk w Internecie. Jednak patrząc przez teleskop zobaczymy tylko delikatną szarą mgiełkę. To przez to, że nasze oczy nie potrafią dodawać światła a przy małych jego ilościach nie widzimy też kolorów. Dlatego w nocy wszystko widzimy w odcieniach szarości a każdy kot jest czarny. Jednak, jeśli do teleskopu podepniemy kamerę, wydłużymy czas naświetlania i zrobimy tysiące pojedynczych ujęć, to po złożeniu uzyskamy piękny obraz ramion spiralnych galaktyki. Więc pogodnych nocy i owocnych obserwacji.

Dodaj komentarz