Wakacyjne pogadanki w RMF CLASSIC 2026/8

6 lipca 2026 – Monika

Dzisiaj poniedziałek 6 lipca. Słońce wzeszło o 4:39, natomiast schowa się pod horyzontem o 20:51. Dzień będzie krótszy od najdłuższego w roku o 11 minut.

Jako mieszkańcy Ziemi dzisiejszego wieczora zbliżyliśmy się do szczególnego miejsca na naszej orbicie.  Ziemia znalazła się w aphelium, czyli w punkcie swojej orbity najdalej oddalonym od Słońca. Nasza planeta znalazła się w odległości ponad 152 milionów kilometrów, czyli o ponad 5 milionów kilometrów dalej niż podczas zimowego peryhelium. Choć dla amatorskich obserwacji w nocy nie ma to bezpośredniego znaczenia, to warty podkreślenia jest fakt, że letnie dni przypadają właśnie wtedy, gdy Ziemia jest najdalej od gwiazdy centralnej.

Dzisiejsza noc przynosi długo wyczekiwane, znacznie lepsze warunki obserwacyjne dzięki zmniejszającemu się wpływowi Księżyca. Jego tarcza będzie oświetlona w zaledwie 65%. Znajdujący się w gwiazdozbiorze Ryb nasz satelita wzejdzie dopiero po północy. Mimo słabszego Księżyca, lipcowe niebo w Polsce nie robi się całkowicie czarne. Znajdujemy się w okresie tzw. białych nocy astronomicznych. Na większości terytorium naszego kraju przypadają one od drugiej połowy maja do końca lipca. W tym czasie, Słońce nocą nie chowa się głębiej niż 18 stopni poniżej horyzontu.

Ten płytki kąt padania promieni słonecznych ma jednak ogromną zaletę – pozwala na obserwację fascynujących obłoków srebrzystych. To najwyższe chmury na Ziemi, formujące się w mezosferze na wysokości około 80-100 km. Ponieważ Słońce schowane jest tuż pod widnokręgiem, podświetla w nich od dołu lodowe kryształki, nadając im spektakularny, niebieski lub srebrzysty blask na tle ciemniejącego nieba. Szczyt ich występowania przypada właśnie na lipiec. Aby je dostrzec, najlepiej patrzeć nisko nad północny horyzont około 1-2 godziny po zachodzie Słońca, lub przed jego wschodem (między godziną 23:00 a 1:00).

Pogodnego nieba i udanych obserwacji!

Dodaj komentarz